Ostatnio podczas rozmowy z pewnym dziennikarzem (szczegóły zostawię na potem) wypłynął temat plagiatowania blogów — i to zarówno w mediach tradycyjnych, jak i w innych miejscach w Sieci. Rozmawialiśmy w kontekście cytatu w Polityce (za który autor na łamach kolejnego numeru przeprosił, dziękuję), choć nie tylko, no i pojawiło się pytanie: czy jest to częsty proceder? Niestety, nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć — potrafię znaleźć czasem cytaty z mojego bloga (o, choćby tutaj, bez podawania źródła, nieładnie), ale co z innymi? Tu liczę na Was, drodzy Czytelnicy… Czy znacie przykłady nieautoryzowanego użycia treści blogów w innych mediach?
Moim zdaniem nieautoryzowane cytowanie blogów odchodzi już powoli do przeszłości — o ile kiedyś internetowe dzienniki były czytane tylko przez garstkę zapaleńców i dopiero „mainstreamowi” dziennikarze nagłaśniali opisywane tam tematy, o tyle dziś niektóre blogi (szczególnie w USA) stoją na równi z gazetami: zaczynamy dzień od przejrzenia prasy i ulubionych blogów. Dlatego nieautoryzowane cytowanie raczej już „nie uchodzi na sucho”. Za to rysuje się inny trend — dziennikarze bardzo często „podłapują” tematy od blogerów. Nie ma w tym oczywiście nic złego — miło wiedzieć, że to, o czym pisze się w Sieci to nie tylko pożywka dla garstki geeków…




Pingback: CoSTa's Family Page