Pomożecie? Pomożemy ;)

W 2005 roku, przy okazji konkursu na Blog Roku 2005, organizowanego przez Onet napisałem, że jego poważną wadą jest akceptowanie tylko blogów „onetowych”, ignorując jednocześnie inne platformy blogowe. Napisałem też, że na „poprawiony” konkurs przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać. Cóż, dwa lata później, doczekaliśmy się :)
Tegoroczna edycja konkursu jest otwarta dla wszystkich. Nie jest jeszcze doskonała — uważam, że głosowanie na blogi za pomocą SMS-ów to jakby łączenie dwóch różnych światów. Na blogi powinniśmy głosować przy użyciu komputerów, a nie komórek… Ale pieniądze z SMS-ów (1,22 PLN) idą na cele charytatywne, więc rzecz jest — moim zdaniem — do zaakceptowania.
Zgłosiłem blog do konkursu w kategorii „profesjonalne”. Opis kategorii mówi, że ma to być blog traktujący o tematyce, którą zajmuję się zawodowo na co dzień. Reklama, marketing, kreowanie marki, tworzenie wizerunku — blog jest wypełniony przydatnymi informacjami z tych dziedzin, więc pewnie się nadaje ;-)
Teraz, zgodnie z ideą Web 2.0, władza jest w Twoich rękach, Czytelniku. Jeśli informacje, którymi się z Tobą dzielę są ciekawe, przydatne, interesujące — zagłosuj na mnie, wysyłając SMS o treści B00155 na numer 71222.
Wyobraź sobie: Twój głos pomaga wypromować ten blog. Na koniec konkursu na pewno jest jakaś gala. Wchodzę na scenę i ze łzami w oczach dziękuję właśnie Tobie. Całość jest transmitowana przez telewizję TVN. Potem dostajesz zaproszenie wprost z programu Ewy Drzyzgi. Kolejne podziękowania wysyłam Ci za pośrednictwem telewizji śniadaniowej TVN, a na końcu TVN24. I to wszystko za jeden SMS. Warto? No to gdzie Twoja komórka? Wysyłaj ;-)





no, z ta Drzyzga to troche przegioles… ;]
jarv: A gdzie wolałbyś wystąpić? ;)
Drzyzga jak Drzyzga, ale jak trafisz do niedzielnej Uwagi?
mediafun: Nigdy tego nie oglądałem. Powinienem?
w niedziele jest zawsze „kariera gwiazd”, oglądasz na własne ryzyko
Czytać czytam, czasem jestem skłonny wejść w polemikę, ale żeby głosować…
Szczerze mówiąc dziwi mnie trochę, że się wyrywasz ze zgłoszeniem. Trąci mi to nieco megalomanią.
Krzysztof Bochnacki: E tam, megalomanią od razu. Pazerny jestem i chcę MacBooka wygrać ;)
A poważnie: ten konkurs pomaga blogosferze przebić się do „mainstreamu”. Jakby nie było, czytelnicy blogów to dalej „elita” — mniej niż 20% wszystkich użytkowników internetu. Takie konkursy służą promocji dobrych blogów (sam czytam do dziś zwycięzcę sprzed dwóch lat, Wawrzyńca Prusky’ego) i nie widzę nic złego w zgłaszaniu się do nich. A objawem megalomanii jest już sam fakt posiadania bloga ;)
A jak ktos (jak ja) mieszka za gramanica i nie ma polskiej komorki to jak ma zaglosowac?
Kornik: Chyba się nie da :( To właśnie jest podstawowa wada próby łączenia komórek i internetu — to są dwa różne światy, rządzące się różnymi prawami i na pewno znajdzie się sytuacja (jak Twoja), w której ten, kto czyta bloga, nie będzie mógł na niego zagłosować. Głosowanie powinno być przez net. Ale na to przyjdzie nam pewnie znowu poczekać ;)
Widzę, że wszędzie panuje mania na „bloga roku”, szkoda, że przejdą blogi które będą miały najwięcej smsów, a nie te faktycznie najlepsze.
I jeszcze dodam, że życzę powodzenia ;)
@skkf – nie do końca. Jest jeszcze III etap konkursu, gdzie tak na prawdę wszystko się rozegra, czyli decyzja jury oraz wybór przez internautów (chyba przez www już).
juz wyslane
My z Sałatą też wysyłamy :) A przy okazji, w ramach wdzięczności powinieneś przynajmniej zerknąć na bloga Sandry ;)
Zdecydowanie powinieneś zajrzeć do Sandry.