Blog żyje własnym życiem. Nawet pomimo rzadszego (w stosunku do poprzednich miesięcy) dodawania nowych notek, słupki pną się w górę. Już niedługo będę w pierwszej dziesiątce najczęściej odwiedzanych stron ;)
W marcu blog przeżył 82.068 wizyt z 29.758 lokalizacji. Daje to 2.647 wizyt dziennie. Zaserwował 182.255 stron. Największe oblężenie przypadło na 6 marca (7.644 strony podczas 3.190 wizyt z 2.108 lokalizacji).
Największą popularnością w marcu cieszył się wpis o stancji u pani Krysi, zaraz za nim znalazła się Motorola SLVR (to chyba z powodu ognistej dyskusji o product placement na blogach) oraz piosenka na Dzień Kobiet (to zresztą mój ulubiony wpis w tym miesiącu) ;) Kolejne miejsca zajęły wpisy o windowsupdate, efekcie digg i MacBook Pro.
Wśród przeglądarek niepodzielnie króluje Mozilla Firefox (co mnie osobiście niezmiernie cieszy — jesteście w większości świadomymi czytelnikami), za nią tradycyjnie IE i Opera. Osoba z Firebirdem 0.6 (która ujawniła się w zeszłym miesiącu) przyprowadziła 4 kolegów (w tym miesiącu znalazło się 5 użytkowników tej przeglądarki).
Jeśli chodzi o strony odsyłające, króluje Google (do Stancji u pani Krysi) i wykop. Często przychodzicie także z planety Opery, planety Linuksa, z bloga Rafiego i od Gandalfa.
Nudno na liście najczęściej wyszukiwanych słów. Na pierwszych miejscach wszelkie odmiany stancji i Krysi (to jest aż takie popularne?), poza tym „plik ODT”, „motorola SLVR”, „banksy” i „web 2.0″ (o tym chyba nie piszę dużo…). 33 osoby poszukiwały „projektu salonu fryzjerskiego” (nie znalazły, obawiam się) a 32 osoby chciały się dowiedzieć, „jak zrobić bombę” (nie wiem, a nawet jakbym wiedział, to nie powiem) ;)
CoSTa ostatnio narzekał, że prowadzenie bloga to taka praca na cały etat. Może, ale sprawia mnóstwo frajdy. Mam nadzieję czytanie bloga też ;)




