W dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” znajdziemy artykuł (dostępny także online) o nowej niszy, którą usiłują zagospodarować reklamodawcy — blogach i podcastach.
Artykuł jest krótki i rzeczowy — widać, że jest adresowany do profesjonalistów, duży plus dla autora za odpuszczenie sobie „taniej sensacji” czy „filozofii” (jak to np. ostatnio zrobił „Wprost”). Wydatki na tę internetową reklamę wzrosły w zeszłym roku o 200% i trend ten będzie się utrzymywał, bo blogosfera rośnie szybko.
BTW, gdzieś przeczytałem ostatnio, że język polski jest drugim lub trzecim najpopularniejszym językiem w blogosferze — jeśli ktoś miałby źródło tych badań, będę bardzo wdzięczny za podesłanie (choć ciężko mi w to uwierzyć — po angielskim w Sieci na pewno najpopularniejszym językiem jest chiński, a tam blogi również powstają w zastraszającym tempie).
Wracając do artykułu — analitycy wskazują jako problem przede wszystkim mały zasięg blogów. Choć nie dla wszystkich jest to przeszkoda — badania pokazują, że blogerzy (ci starsi, w wieku 19-34 lata) są lepiej wykształceni, od przeciętnych użytkowników sieci, mają wyższe przeciętne dochody, więc są doskonałą grupą docelową do reklamowania pewnych towarów i usług. I są firmy, które już to robią, także w Polsce.
Reklama na blogach to nowość i jako taka wzbudza jeszcze pewne kontrowersje. Niektórzy klasyfikują ją jako specyficzny „product placement”, w którym nie do końca jest określone, gdzie reklama się zaczyna i gdzie kończy (a zaczyna właściwy blog z jego właściwą, wartościową treścią). Część blogerów broni się przed reklamą w obawie przed utratą wiarygodności w oczach czytelników. Jest to oczywiście kwestia indywidualnej decyzji, ale wraz ze wzrostem świadomości całego społeczeństwa, reklama blogowa „spowszednieje” i stanie się elementem codziennego życia, jak choćby nowy Fiat w serialu „M jak miłość” :-)








Pingback: Let’s WOW! » Blog Archive » Nisza - reklamy na blogach