Yahoo!, jeden z największych internetowych portali na świecie, zakupił 8 grudnia serwis del.icio.us. Szczegóły transakcji nie są znane, ale mówi się o kwocie 30-40 milionów dolarów.
Czym jest serwis del.icio.us pisałem tutaj — jeśli ktoś nie wie lub nie używał, najwyższy czas się zapoznać. Zwłaszcza, że po zakupie z pewnością niejedno się zmieni — del.icio.us był do tej pory bardzo „ascetyczną” usługą (ascetyczną w formie, nie w treści).
To kolejna spektakularna sprzedaż serwisu ściśle powiązanego z blogową kulturą (wcześniej AOL kupił blogowy serwis weblogs inc.). Dowodzi, że tzw. communities, czyli strony przyciągające (czy tworzące) internetowe społeczności wzbudzają zainteresowanie największych graczy na rynku. Zresztą o społeczność właśnie chodzi w tym zakupie — technologia stojąca za del.icio.us jest w gruncie rzeczy prosta i łatwa do zduplikowania (co zresztą społeczność open source uczyniła w serwisie de.lirio.us). Ludzi korzystających z oryginalnego serwisu nie da się podrobić.
I Yahoo! będzie musiało o tych ludziach pamiętać. Zresztą portal nie musi sięgać daleko w przeszłość — o tym, że zakup serwisu to nie to samo, co zakup zgromadzonej wokół niego społeczności przekonał się przy okazji nabycia witryny flickr.com jakiś czas temu. Próba integracji kont flickr z usługą Yahoo! ID bez konsultacji z użytkownikami skończyła się głośnymi protestami i bojkotem flickr przez niektórych użytkowników. Tym razem — mam nadzieję — dział public relations Yahoo! zrobi to nieco lepiej :-)



