Guy Kawasaki to postać, którą ciężko umieścić w ustalonych ramach biznesu. Dziś prowadzi firmę venture capital (daje środki finansowe początkującym przedsiębiorstwom, jeśli widzi dla nich szanse rozwoju), kiedyś pracował dla Apple. Jego stanowisko nazywało się… naczelny ewangelista firmy. Jego zadaniem było sprawienie, by jak najwięcej firm uwierzyło w potencjał Maków i dzięki temu zaczęło produkować dla nich oprogramowanie. Sukces Apple pokazuje, że udało mu się.
Ponieważ to, co robi Kawasaki jest nieszablonowe (kto słyszał wcześniej o ewangelizmie, był tylko marketing), również rady udzielane przez niego na blogu czy w książkach są nieszablonowe. Nie zawsze można się z nimi zgadzać (zresztą sam Kawasaki przyznaje, że popełnił w życiu mnóstwo błędów), ale dają do myślenia.
Pamiętacie przemówienie Steve’a Jobsa, które umieściłem tu jako inspirację dla kończących szkołę? Potraktujcie poniższą prezentację jako inspirację dla wszystkich tych, którzy chcą założyć własną firmę.
Swoją firmę prowadzę od kilku lat i mogę powiedzieć, że pomysły Guya Kawasaki naprawdę różnią się od tego, co można znaleźć w podręcznikach do zarządzania i marketingu. Dają „świeży powiew”, którego często nam brakuje… Dlatego warto go posłuchać. Zwłaszcza kawałka o logo zaprojektowanym za darmo przez siostrzenicę ;)



