Przymierzam się do zakupu pakietu Adobe CS2 dla całej firmy. Wersje demo leżą już na komputerach grafików, od jutra testujemy. Sobie też chciałem zainstalować na laptopie — InDesign CS2 nie jest zgodny „w dół” i trochę bym odstawał. Poza tym systemowi też się należał od jakiegoś czasu reinstall…
Postawiłem więc dziś nowy system. Zainstalowałem triale polskich wersji CS2: InDesign, Photoshop, Illustrator, do tego Acrobat Pro 7. Biorę się za ustawienia profili kolorystycznych: w Acrobacie poszło, w Photoshopie także. A InDesign stwierdził… że okres próbny mi się skończył i mogę sobie kupić. Illustrator to samo! Chętnie, ale chciałem potestować!
Ki diabeł? System świeżutki, nawet updatów wszystkich jeszcze nie ma (ciągną się), a Adobe twierdzi, że już ponad 30 dni się tu bawiłem? To chyba nie jest mój dobry dzień ;) Pomyślę nad tym jutro.
A akurat Photoshop z polskim interfejsem mnie najbardziej wkurza — to on mógłby nie chodzić ;-)



