EDIT, 22 kwietnia 2009: Dostałem dziś maila od pana Piotra Widackiego, dyrektora ds. internetu w Alior Banku. System internetowy Alior Banku został już dostosowany do Safari w wersji 3 i 4, zarówno na Maka, jak i pod Windows. Brawo za profesjonalne podejście i monitorowanie tego, co mówią Klienci o marce.
Stary wpis poniżej:
To może zacznę, niczym Karol Strassburger, od dowcipu. Starego i kiepskiego.
Informatyk umarł i poszedł do piekła. Diabeł chytrze zapytał go, czy chce iść do „zwykłego piekła”, czy do „piekła dla informatyków”. Informatyk przytomnie zapytał „A jaka jest różnica? Mogę to zobaczyć?”. Diabeł się zgodził.
Zwykłe piekło: wiadomo. Kotły, gorąca smoła, diabły z widłami wrzucają do kotła grzeszne duszyczki… Za to piekło dla informatyków… Wygodne stanowiska komputerowe, superszybki internet, po dwa wielkie panoramiczne monitory podłączone do każdej stacji roboczej…
Informatyk bez większego zastanowienia wybrał „piekło dla informatyków”. Jakież było jego zdziwienie, kiedy po przekroczeniu progu zastał kotły, gorącą smołę i diabły z widłami… Słowem: zupełnie nie to, czego się spodziewał. Niesiony na widłach spojrzał pytającym wzrokiem na diabła, który go tu przyprowadził. A diabeł zaśmiał się pod nosem i powiedział: „To było DEMO, bracie, demo!”
Wczoraj poczułem się jak informatyk z tego dowcipu. Poszedłem do Alior Banku zapytać, czy ich system bankowy działa na moim Macu i Safari. Miła pani (obsługa jest naprawdę miła) skierowała mnie do obejrzenia ich systemu demo, który miał być dokładną kopią ich prawdziwego systemu bankowego. Tak też uczyniłem. Po prawej zdjęcie mojego Safari, w którym bez problemu uruchomił się system internetowy Alior Banku w wersji demonstracyjnej.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy otworzyłem rzeczywistą stronę systemu bankowego Alior Banku pod Safari. Obrazek po prawej stronie wystarczy za tysiąc słów. Gdzieś w głowie słyszałem śmiech informatyków Alior Banku: „To było DEMO, bracie, demo!”
Podoba mi się obietnica marki pt. „bank bez ściemy” (OK, Alior Bank formułuje to trochę bardziej oficjalnie). Ale trzeba uważać na wpadki. Robienie wersji demo, która różni się funkcjonalnością od wersji oficjalnej to jest „ściema”. Nie podobało mi się.



