Zaufanie jest ważnym elementem prowadzenia interesów. Jasne, że powinniśmy mieć wszystko na papierze, ale są sytuacje po prostu nie da się tego przygotować na czas. Wtedy zaufanie wśród partnerów biznesowych procentuje.
To zaufanie warto budować od samego początku. A początkiem, wbrew pozorom, nie jest moment podpisania umowy, ale już sam proces składania zapytania ofertowego. Jeśli chcesz współpracować z poważnymi ludźmi, pokaż się sam od „poważnej” strony.
Przykład z życia? Dostaję regularnie zapytania ofertowe, które nie wzbudzają mojego zaufania. „Proszę wycenić mi kampanię reklamową, projekty folderów, stronę www, ulotki, logo, nazwę i mnóstwo innych rzeczy”. Podpisane tylko imieniem i nazwiskiem (ba, zdarzają się takie podpisane tylko imieniem lub w ogóle bez podpisu), wysłane z darmowego konta pocztowego. Żadnych danych kontaktowych, po dodatkowe informacje mogę „pisać na Berdyczów”. Żadnej informacji o firmie, rodzaju prowadzonej działalności…
Rozumiem, że niektórzy dopiero zakładają swoje firmy, nie ma nic złego w darmowym koncie pocztowym. Nie zwalnia to jednak z obowiązku zbudowania zaufania w naszym potencjalnym partnerze biznesowym. Dołącz numer telefonu (stacjonarny buduje wiarygodność bardziej, niż komórkowy), napisz coś o nowym przedsięwzięciu. Ten wysiłek się opłaca.
Ja ignoruję takie „pół-anonimowe” oferty. Czy słusznie?




Pingback: paweltkaczyk.midea.pl: Budowanie zaufania od samego początku : Paweł Tkaczyk | flaker.pl