Wielkie wytwórnie muzyczne i filmowe traktują Polskę, niczym jakąś dzicz w Trzecim Świecie. Pomysły typu „opodatkować i zalegalizować P2P” tylko utwierdzają ich w tej wizji. A ja naprawdę chciałbym kupić muzykę w iTunes Music Store, obejrzeć seriale udostępniane przez Google Video. Mam kartę kredytową i szybkie łącze internetowe, chcę zapłacić.
I co? We’re sorry, but the service is unavailable in your country.
Jak mamy uświadamiać dzieciakom, żeby nie ściągały filmów z netu, bo to piractwo i kradzież? Do czego mają wykorzystać te Neostrady? Jest luka na rynku, całkiem spora luka. Jeśli ktoś jej szybko nie zagospodaruje, okaże się, że mamy nowe pokolenie, które uważa, że szerokopasmowy Internet nadaje się tylko do ściągania pirackich filmów. Oni dorosną i oczekujecie, że będą kupowali potem legalne oprogramowanie? I przez kolejne pokolenie pozostaniemy „zagłębiem piractwa gdzieś w Europie”.
A Forbes podaje, że Google szykuje się do ofensywy na Apple iTMS. Co z tego, jeśli będzie działać w Polsce tak jak Google Video? „In Poland? No way!”




Pingback: vuerte.weblog
Pingback: paweltkaczyk.midea.pl: Kiedy przestaniemy być “szarym końcem świata”? | Paweł Tkaczyk | flaker.pl