The Blog

Cień wiatru

Dostałem od Patrycji na urodziny (a właściwie kupiłem sobie na urodziny – to taka metoda na dostawanie zawsze trafionych prezentów). Skończyłem czytać przedwczoraj i musiałem sobie ułożyć w głowie, co tak naprawdę myślę o tej książce.

Cień wiatruOstatnio moje lektury stają się monotematyczne. Czytam książki o książkach i książki o tajemnicach. Zaczęło się od Kodu Leonarda da Vinci, potem była Reguła czterech i Klub Dantego. Jednak Cień wiatru to inna powieść. Jest w niej co prawda zagadka – zagadka książki zatytułowanej właśnie Cień wiatru, którą mały chłopiec wynajduje sobie w miejscu zwanym Cmentarzem Zapomnianych Książek. Jest sensacja – młody Daniel Sempere jest tak zafascynowany lekturą, że postanawia odnaleźć jej autora, niejakiego Juliana Caraxa. Szybko okazuje się, że za osobą autora ciągnie się mroczna tajemnica, którą Daniel postanawia odkryć. Cień wiatru, który Daniel wyniósł z Cmentarza to unikat – od wielu lat ktoś z ogromną wytrwałością i zawziętością szaleńca systematycznie wynajduje i pali każdy egzemplarz powieści Juliana Caraxa. Mimo to chłopiec postanawia zmierzyć się z zagadką.

Wędrówkę po ulicach powojennej Barcelony (akcja powieści rozgrywa się w roku 1945) rozpoczynamy oglądając ją oczami dziesięcioletniego chłopca. Razem z mozolnym odkrywaniem tajemnicy, jesteśmy świadkami przemiany tego chłopca w mężczyznę, doświadczamy z nim pierwszych miłosnych uniesień i pierwszej goryczy miłosnego zawodu. Motyw nieszczęśliwej miłości Daniela łączy się w dziwnym związku z odkrywaną kawałek po kawałku tajemnicą Juliana Caraxa. W miarę jak Daniel dojrzewa (akcja powieści ciągnie się przez dziesięć lat), odkrywa coraz to nowe kawałki układanki, które prowadzą do finału, którego nikt nie mógł się spodziewać.

Autor Cienia wiatru, hiszpański pisarz Carlos Ruiz Zafon, bawi się z czytelnikiem w dość perfidną grę. Wykorzystując prawa „wszystkowiedzącego narratora” przygotowuje nas na wydarzenia, które na pewno nadejdą (choć się na to nie zanosi), a które nie zawsze chcielibyśmy widzieć. Ta nieuchronność wzmacnia emocje, które towarzyszą lekturze. Muszę przyznać, że w finale bliski byłem przysłowiowej łezki w oku.

Jednak jest nie tylko smutno. Osoba Fermina, którego Daniel znajduje w slumsach Barcelony, a który potem staje się jego najlepszym przyjacielem i powiernikiem tajemnicy Caraxa, to katalizator wielu komicznych sytuacji. Jego sposób wyrażania się czy poglądy na świat, zestawione z sytuacjami, z jakimi przyszło mu się zmierzyć (uświadamia Daniela w kwestiach damsko-męskich na jedyny w swoim rodzaju sposób) sprawiły, że mogłem przebrnąć przez „sentymentalne” momenty (miłość w ujęciu Fermina jest naprawdę doskonałą zabawą).

Fabuła, jak już napisałem wcześniej, jest naszpikowana zwrotami akcji. I to nie tylko tymi powodowanymi przez wydarzenia, ale także przez zmianę naszego punktu widzenia (za sprawą wtrąceń wszystkowiedzącego narratora). Misterna i dobrze skonstruowana intryga ukazuje się stopniowo. Jakiś czas przed zakończeniem autor zdradza nam finał (i to nie taki, jaki chcielibyśmy ujrzeć), a nam pozostaje przeczytać do końca, czekając na przepowiedziane zdarzenia.

Książka jest spora, ma ponad 500 stron. Nie mam jednak uczucia, jakby była przegadana. Nie nudziłem się ani przez chwilę – a przez większość czasu naprawdę świetnie się bawiłem. Jeśli zatem potrafisz sobie wyobrazić skrzyżowanie Klubu Dantego ze 100 lat samotności Marqueza, spodoba Ci się także Cień wiatru ;-)

  • anita

    ja tez jak weszłam do księgarni to wybrałam właśnie tą jedną,jedyną pośród tylu książek na półkach….

  • anita

    ja tez jak weszłam do księgarni to wybrałam właśnie tą jedną,jedyną pośród tylu książek na półkach….

  • Pingback: Warto przeczytać - Strona 4 - Forum BabyBoom

  • iza

    Zdecydowanie najlepsza książka jaką w życiu przeczytałam. Opisy, dialogi, tajemnica i sam pomysł na jak najwyższym poziomie. Polecam, aby oderwać się od rzeczywistości. Na pewno do niej powrócę..

  • iza

    Zdecydowanie najlepsza książka jaką w życiu przeczytałam. Opisy, dialogi, tajemnica i sam pomysł na jak najwyższym poziomie. Polecam, aby oderwać się od rzeczywistości. Na pewno do niej powrócę..

  • Ela

    Po prostu wspaniała książka!! Wzruszająca, mądra i przemyślana… Czytanie jej to była prawdziwa przygoda, choć jej objętość może budzić lekkie zastanowienie:) Dostałam ją na prezent:) tym bardziej stała mi się bliska i cenna. Pozdrawiam tych, którzy już tej książki skosztowali i tych, którzy mają taki zamiar:)

  • Ela

    Po prostu wspaniała książka!! Wzruszająca, mądra i przemyślana… Czytanie jej to była prawdziwa przygoda, choć jej objętość może budzić lekkie zastanowienie:) Dostałam ją na prezent:) tym bardziej stała mi się bliska i cenna. Pozdrawiam tych, którzy już tej książki skosztowali i tych, którzy mają taki zamiar:)

  • kuba

    nigdy w zyciu czegos takiego nie czytałem.Boje sie wziąć inna ksiażke do reki bo wiem że od teraz już wszystkie będę do niej porównywał.Wiecie co-po prostu nie wezmę na ten czas innej.Wiecie co zaczne czytac-jeszcze raz „Cień wiatru”.Jeszcze raz podąże śladami Daniela.Jeszcze raz ujrze w duszy tę wspaniałą Barcelonę.A co potem.Znowu nie będę mógł dojść do siebie przez kilka dni.Bo ta książka jest inna niż wszystkie.Mnie ta książka poruszyła do głebi.Zmieniła mnie.Chyba na lepsze.Polecam wszystkim bez wyjatku

  • kuba

    nigdy w zyciu czegos takiego nie czytałem.Boje sie wziąć inna ksiażke do reki bo wiem że od teraz już wszystkie będę do niej porównywał.Wiecie co-po prostu nie wezmę na ten czas innej.Wiecie co zaczne czytac-jeszcze raz „Cień wiatru”.Jeszcze raz podąże śladami Daniela.Jeszcze raz ujrze w duszy tę wspaniałą Barcelonę.A co potem.Znowu nie będę mógł dojść do siebie przez kilka dni.Bo ta książka jest inna niż wszystkie.Mnie ta książka poruszyła do głebi.Zmieniła mnie.Chyba na lepsze.Polecam wszystkim bez wyjatku

  • Karol

    Bardzo ładna książka poleciła mi ją moja była która mnie notabene porzuciła. Kupiłem ją od razu we wrześniu ale zacząłem czytać dopiero w listopadzie. Tak planowałem ponieważ dużo podróżuję wiedziałem że wcześniej nie dam rady przeczytałem już ponad polowe i bardzo mi się podoba. To jest najpiękniejsza książka jaką czytałem. Pozdrawiam. Opinie są bardzo interesujące, zwłaszcza jeśli polecacie inne dobre książki.

  • Karol

    Bardzo ładna książka poleciła mi ją moja była która mnie notabene porzuciła. Kupiłem ją od razu we wrześniu ale zacząłem czytać dopiero w listopadzie. Tak planowałem ponieważ dużo podróżuję wiedziałem że wcześniej nie dam rady przeczytałem już ponad polowe i bardzo mi się podoba. To jest najpiękniejsza książka jaką czytałem. Pozdrawiam. Opinie są bardzo interesujące, zwłaszcza jeśli polecacie inne dobre książki.

  • asiek

    świetna:))) nic dodac nic ująć!!!

  • asiek

    świetna:))) nic dodac nic ująć!!!

  • KASIA

    Cien Wiatru….
    wspaniala ksiazka ktora pochnela mnie do reszty ,czytalam ja w kazedej wolnej chwili w autobusie , w szkole w pracy .Intrygujaca fascynujaca, trzymajaca w napieciu i oczywiscie zaskakujaca!arcydzielo, ktore napawa refleksja wprowadza w stan zadumy i wspomnien.Najbardziej ciekawym doswiadczeniem w trakcie jej czytania bylo dla mnie to ze w kazdej postaci moglam znalesc cos dla siebie i z siebie .Zaczelam wspominac moja pierwsza cudowna i zarazem nie szczesliwa milosc.Niesamowita ksiazka zyla we mnie z kazda przeczytana kartka coraz bardziej:)polecam ja kazdemu Warta uwagi i przeczytania :)jescze do tej pory nic tak ujmujacego nie czytalam .bo przeciez:
    „Istniejemy poki ktos o nas pamieta”

  • KASIA

    Cien Wiatru….
    wspaniala ksiazka ktora pochnela mnie do reszty ,czytalam ja w kazedej wolnej chwili w autobusie , w szkole w pracy .Intrygujaca fascynujaca, trzymajaca w napieciu i oczywiscie zaskakujaca!arcydzielo, ktore napawa refleksja wprowadza w stan zadumy i wspomnien.Najbardziej ciekawym doswiadczeniem w trakcie jej czytania bylo dla mnie to ze w kazdej postaci moglam znalesc cos dla siebie i z siebie .Zaczelam wspominac moja pierwsza cudowna i zarazem nie szczesliwa milosc.Niesamowita ksiazka zyla we mnie z kazda przeczytana kartka coraz bardziej:)polecam ja kazdemu Warta uwagi i przeczytania :)jescze do tej pory nic tak ujmujacego nie czytalam .bo przeciez:
    „Istniejemy poki ktos o nas pamieta”

  • mim

    Witam
    Jestem w trakcie czytania Cienia Wiatru, klimatem przypomina odrobinę mojego ukochanego Mistrza i Małgorzatę, a ja bardzo lubię książki z klimatem. Odprężające, czytane niespiesznie w jesienno-zimowe wieczorny.

  • mim

    Witam
    Jestem w trakcie czytania Cienia Wiatru, klimatem przypomina odrobinę mojego ukochanego Mistrza i Małgorzatę, a ja bardzo lubię książki z klimatem. Odprężające, czytane niespiesznie w jesienno-zimowe wieczorny.

  • http://blog.monoverse.net Nina

    Znaczy się dobry wybór. Kupiłam tę książkę jako prezent gwiazdkowy dla teściowej :-) – mam nadzieję, że jej się spodoba…

  • http://blog.monoverse.net Nina

    Znaczy się dobry wybór. Kupiłam tę książkę jako prezent gwiazdkowy dla teściowej :-) – mam nadzieję, że jej się spodoba…

  • Kellan

    Fiu fiu! Właśnie skończyłam czytać. A czytałam od 15:00 praktycznie bez przerwy. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie książki, która w ostatnich miesiącach sprawiła, że przez tak długi okres czasu nie myślałam o niczym innym tylko o losach głównych bohaterów i zakończeniu tej wciągającej historii. Całkowicie zgadzam się z powyżej zamieszczoną recenzją. Zdrowia

  • Kellan

    Fiu fiu! Właśnie skończyłam czytać. A czytałam od 15:00 praktycznie bez przerwy. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie książki, która w ostatnich miesiącach sprawiła, że przez tak długi okres czasu nie myślałam o niczym innym tylko o losach głównych bohaterów i zakończeniu tej wciągającej historii. Całkowicie zgadzam się z powyżej zamieszczoną recenzją. Zdrowia

  • Agata

    Przed chwila skonczylam ja czytac i nie przestaję o niej myslec!Czytalam ja z takim zaangażowaniem,jak mało która,ciężko jest się od niej oderwać!Jestem mile zaskoczona ta lekturą i z pewnoscią kiedyś do niej wrócę!!przeżyłam ją bardzo emocjonalnie i niejednokrotnie łezka zakręciła mi się w oku,szczególnie czytając „zapiski Nurii Monfort”.Naprawdę gorąco polecam,nawet tym,których nie fascynuje czytanie książek.Myślę,iż książka jest w stanie porwać każdego…

  • Agata

    Przed chwila skonczylam ja czytac i nie przestaję o niej myslec!Czytalam ja z takim zaangażowaniem,jak mało która,ciężko jest się od niej oderwać!Jestem mile zaskoczona ta lekturą i z pewnoscią kiedyś do niej wrócę!!przeżyłam ją bardzo emocjonalnie i niejednokrotnie łezka zakręciła mi się w oku,szczególnie czytając „zapiski Nurii Monfort”.Naprawdę gorąco polecam,nawet tym,których nie fascynuje czytanie książek.Myślę,iż książka jest w stanie porwać każdego…

  • Ala123123

    Świetna książka! Gorąco polecam! Godziny, które spędziłam nad jej stronami były najwspanialszymi chwilami w moim życiu!!!Mam nadzieję, że istnieje więcej podobnych książek, ale na razie się na nie nie natknęłam.

  • Ala123123

    Świetna książka! Gorąco polecam! Godziny, które spędziłam nad jej stronami były najwspanialszymi chwilami w moim życiu!!!Mam nadzieję, że istnieje więcej podobnych książek, ale na razie się na nie nie natknęłam.

  • Dańćka

    Wczoraj skończyłam…początek dziwny,trochę przypominało mi Dom dusz,potem wciągnęla mnie na dobre!Cudowna postać Fermina,wynotowałam wszystkie jego maksymy życiowe,BOMBA

  • Dańćka

    Wczoraj skończyłam…początek dziwny,trochę przypominało mi Dom dusz,potem wciągnęla mnie na dobre!Cudowna postać Fermina,wynotowałam wszystkie jego maksymy życiowe,BOMBA

  • Korien

    wybrałem ją przypadkowo w księgarni :) po prostu po nią sięgnałem i okazało się że będzie to obok Lolity najlepiej napisana ksiąza w moim życiu ;) czytam ją drugi raz i nie moge sie nadziwic postaci Klary, Fermina czy Juliana Caraxa

    po prostu geniusz ;)

  • Korien

    wybrałem ją przypadkowo w księgarni :) po prostu po nią sięgnałem i okazało się że będzie to obok Lolity najlepiej napisana ksiąza w moim życiu ;) czytam ją drugi raz i nie moge sie nadziwic postaci Klary, Fermina czy Juliana Caraxa

    po prostu geniusz ;)

  • Plinka

    cudowna poruszajaca ksiazka z mnostwem niepowtarzalnych postaci…ksiazka, ktorej sie nie zapomina…;) jestem pod jej urokiem i polecam ja wszystkim lubiacym naprawde dobra ksiazke…do tej pory to chyba najlepsza ksiazka jaka mialam w rekach!

  • Plinka

    cudowna poruszajaca ksiazka z mnostwem niepowtarzalnych postaci…ksiazka, ktorej sie nie zapomina…;) jestem pod jej urokiem i polecam ja wszystkim lubiacym naprawde dobra ksiazke…do tej pory to chyba najlepsza ksiazka jaka mialam w rekach!

  • kaśka

    Kupiłam ją przyjaciółce jako prezent. nie przeczytała jej jeszcze. nie mogłam patrzec, jak ta ksiązka lezy bezczynnie na jej półce. pozyczyłam ją. myśle, że to najwspanialszy prezent, jakim mogłam kogokolwiek kiedykolwiek obdarować. odnalazłam tak wiele rzeczy w tej książce… na pewno do niej powrócę… bajeczna, niesamowita, wciągająca opowieść w jakims sensie o każdym z nas

  • kaśka

    Kupiłam ją przyjaciółce jako prezent. nie przeczytała jej jeszcze. nie mogłam patrzec, jak ta ksiązka lezy bezczynnie na jej półce. pozyczyłam ją. myśle, że to najwspanialszy prezent, jakim mogłam kogokolwiek kiedykolwiek obdarować. odnalazłam tak wiele rzeczy w tej książce… na pewno do niej powrócę… bajeczna, niesamowita, wciągająca opowieść w jakims sensie o każdym z nas

  • Bartek

    Cien wiatru, jest powiescia pewnie troche autobiograficzna i pewnie troche uniwersalna – taka w ktorej kazdy moze odnalezc troche siebie dlatego podobala sie nam wszystkim. Ja czytalem ja dlugo i to nie dlatego, ze byla slaba, ale dlatego ze chcialem by trwala.
    Ksiazki sa jedyna forma sztuki, ktora naprawde pozostaje w naszej duszy i umysle. Slowa i postaci sa tak trwale, ze niekiedy zatraca sie granica fikcji i w naszych wspomnieniach placza sie jako nasi przyjaciele.
    Ksiazki zmieniaja nas – pokazuja modele sytuacji i zachecaja do skosztowania zycia na wlasna reke. Wlasciwie kazdy z nas pragnie przezywac podobne chwile i zazdrosci Danielowi wspanialych przyjaciol. Dzieki autorowi choc czastka tego swiata zostaje z nami.
    Cien wiatru jest pewnie moja ulubiana ksiazka – choc nie uwazam ze najlepsza jaka czytalem. Zawiera kilka szczegolow, ktore sa bliskie sytuacjom jakich sam doswiadczylem – kilku bohaterow dostalo nawet twarze moich znajomych – czego staram sie unikac, bo najczesciej na koncu postaci z twarzami moich bliskich gina lub okazuja sie „zdrajcami”.
    POZDROWIENIA
    Bartek

  • Bartek

    Cien wiatru, jest powiescia pewnie troche autobiograficzna i pewnie troche uniwersalna – taka w ktorej kazdy moze odnalezc troche siebie dlatego podobala sie nam wszystkim. Ja czytalem ja dlugo i to nie dlatego, ze byla slaba, ale dlatego ze chcialem by trwala.
    Ksiazki sa jedyna forma sztuki, ktora naprawde pozostaje w naszej duszy i umysle. Slowa i postaci sa tak trwale, ze niekiedy zatraca sie granica fikcji i w naszych wspomnieniach placza sie jako nasi przyjaciele.
    Ksiazki zmieniaja nas – pokazuja modele sytuacji i zachecaja do skosztowania zycia na wlasna reke. Wlasciwie kazdy z nas pragnie przezywac podobne chwile i zazdrosci Danielowi wspanialych przyjaciol. Dzieki autorowi choc czastka tego swiata zostaje z nami.
    Cien wiatru jest pewnie moja ulubiana ksiazka – choc nie uwazam ze najlepsza jaka czytalem. Zawiera kilka szczegolow, ktore sa bliskie sytuacjom jakich sam doswiadczylem – kilku bohaterow dostalo nawet twarze moich znajomych – czego staram sie unikac, bo najczesciej na koncu postaci z twarzami moich bliskich gina lub okazuja sie „zdrajcami”.
    POZDROWIENIA
    Bartek

  • Aparatka

    czytałam tą książkę… hmmm… jakiś rok temu. Stwierdzam bezdyskusyjnie, że jest to jedna z najlepszych książek jakie udało mi się przeczytać (moja mama jest właścicielką księgarni i przeczytałam już naprawdę sporo książek). Jednym z jej atutów jest to że trudno jest ją jednoznacznie sklasyfikować do jakiegoś gatunku czy też opisać w tak zwanych dwóch słowach. Jedni zanjdą w niej sensację, inni romans, spotkałam się również z opinią, że jest to przewodnik po Barcelonie. Wszystko się zgadza. Dodać można dużo więcej…

    pozdrowienia :P

  • Aparatka

    czytałam tą książkę… hmmm… jakiś rok temu. Stwierdzam bezdyskusyjnie, że jest to jedna z najlepszych książek jakie udało mi się przeczytać (moja mama jest właścicielką księgarni i przeczytałam już naprawdę sporo książek). Jednym z jej atutów jest to że trudno jest ją jednoznacznie sklasyfikować do jakiegoś gatunku czy też opisać w tak zwanych dwóch słowach. Jedni zanjdą w niej sensację, inni romans, spotkałam się również z opinią, że jest to przewodnik po Barcelonie. Wszystko się zgadza. Dodać można dużo więcej…

    pozdrowienia :P

  • http://www.inese.blog.pl Agnese

    Zimą, dwa lata temu podczas całodziennego włóczenia się z przyjacielem po antykwariatach, pubach, sklepach w poszukiwaniu kasztanów, już nie całkiem wczesnym wieczorem zobaczyłam okładkę ?Cieniu wiatru? na wystawie księgarni. I chyba Zima postanowiła mnie wtedy zmrozić bo byłam tylko w stanie wyszeptać: ?to będzie moja ulubiona książka?. Już zdjęcie Francesco Catala-Roca i same słowa: ?cień? i ?wiatr? są urzekające, a w połączenie ?Cień wiatru? są obietnicą. I może stałabym tam jeszcze długo gdyby nie G. nie roztopił mnie przypomnieniem że już za kilka miesięcy 18 urodziny. Choć nie muszę chyba mówić, że nie powstrzymało mnie to od odwiedzenia niedługo już otwartej księgarni by zajrzeć do wnętrza książki. I tu kolejne uwodzenie: Cmentarz Zapomnianych Książek. Mrrr…
    Książkę dostałam od siostry, jednej z najlepiej znających mnie istot. Jednak zbliżający się koniec roku kazał by mi czytać ją na raty (co chyba w moim przypadku jest mało prawdopodobne). Jedna z bratnich dusz wiedząc moją niecierpliwość i swoiste pożądanie wymusiła przysięgę że przeczytam ją po zakończeniu roku szkolnego. Do tej pory czytałam tylko fragment o Cmentarzu Zapomnianych Książek, który przypominał obiecującą grę wstępną… ;)
    Tak więc książka pojechała ze mną do Włoch… Tam praca w dzień przy sprzątaniu i w nocy na festynach też początkowo nie pozwoliło mi spełnić marzenia, ale cały czas ją woziłam ze sobą. I w końcu podczas bardziej luźnego wieczoru (który był skutkiem deszczu, Włosi nie znoszą deszczu, ja nie znoszę słońca ;) ) mogłam zacząć czytać… Czytałam cały wieczór siedząc w pustej polowej ?restauracji?, potem o 2.00 w nocy w samochodzie podczas odwożenia do domu przez rozgadanego Włocha, który za nic miał sobie że go nie słucham (niezwykli ludzie :) ) i potem całą noc odkładając mycie na ranek. Skończyłam po 6.00… Czułam się jakbym sama napisała tą powieść… Po powrocie znajomy Włóczykij powiedział, że też miał takie uczucie…
    Od 8.00 czekało mnie 8 godzinne sprzątanie jakiegoś apartamentu, ale jeszcze długo nie byłam senna i długo nie rozumiałam słów innych, nawet jeśli mówili po polsku… :)
    Teraz czytam Zafóna w tłumaczeniu włoskim: ?L?ombra del vento?…

  • http://www.inese.blog.pl Agnese

    Zimą, dwa lata temu podczas całodziennego włóczenia się z przyjacielem po antykwariatach, pubach, sklepach w poszukiwaniu kasztanów, już nie całkiem wczesnym wieczorem zobaczyłam okładkę ?Cieniu wiatru? na wystawie księgarni. I chyba Zima postanowiła mnie wtedy zmrozić bo byłam tylko w stanie wyszeptać: ?to będzie moja ulubiona książka?. Już zdjęcie Francesco Catala-Roca i same słowa: ?cień? i ?wiatr? są urzekające, a w połączenie ?Cień wiatru? są obietnicą. I może stałabym tam jeszcze długo gdyby nie G. nie roztopił mnie przypomnieniem że już za kilka miesięcy 18 urodziny. Choć nie muszę chyba mówić, że nie powstrzymało mnie to od odwiedzenia niedługo już otwartej księgarni by zajrzeć do wnętrza książki. I tu kolejne uwodzenie: Cmentarz Zapomnianych Książek. Mrrr…
    Książkę dostałam od siostry, jednej z najlepiej znających mnie istot. Jednak zbliżający się koniec roku kazał by mi czytać ją na raty (co chyba w moim przypadku jest mało prawdopodobne). Jedna z bratnich dusz wiedząc moją niecierpliwość i swoiste pożądanie wymusiła przysięgę że przeczytam ją po zakończeniu roku szkolnego. Do tej pory czytałam tylko fragment o Cmentarzu Zapomnianych Książek, który przypominał obiecującą grę wstępną… ;)
    Tak więc książka pojechała ze mną do Włoch… Tam praca w dzień przy sprzątaniu i w nocy na festynach też początkowo nie pozwoliło mi spełnić marzenia, ale cały czas ją woziłam ze sobą. I w końcu podczas bardziej luźnego wieczoru (który był skutkiem deszczu, Włosi nie znoszą deszczu, ja nie znoszę słońca ;) ) mogłam zacząć czytać… Czytałam cały wieczór siedząc w pustej polowej ?restauracji?, potem o 2.00 w nocy w samochodzie podczas odwożenia do domu przez rozgadanego Włocha, który za nic miał sobie że go nie słucham (niezwykli ludzie :) ) i potem całą noc odkładając mycie na ranek. Skończyłam po 6.00… Czułam się jakbym sama napisała tą powieść… Po powrocie znajomy Włóczykij powiedział, że też miał takie uczucie…
    Od 8.00 czekało mnie 8 godzinne sprzątanie jakiegoś apartamentu, ale jeszcze długo nie byłam senna i długo nie rozumiałam słów innych, nawet jeśli mówili po polsku… :)
    Teraz czytam Zafóna w tłumaczeniu włoskim: ?L?ombra del vento?…

  • Tomek

    „Cień wiatru” kiedy tylko słysze te dwa słowa przechodz mnie dreszcz. Z jednej strony jestem szcześliwy że mam tą książkę a z drugiej wielce nieszczęśliwy, bo wiem że znam już zakończenie i nie przeczytam już ani jednej strony wiecej ponad to co już przeczytałem. Książka wręcz fantastyczna. przeczytałem jednym tchem mimo ciągłego braku czasu. Chciałbym zapomnieć o tym że już ją czytałem i zacząć jeszcze raz. I tak w nieskończoność.
    Teraz będe tą książke dawał wszystkim znajomym.

    Polecam wszystkim

  • Tomek

    „Cień wiatru” kiedy tylko słysze te dwa słowa przechodz mnie dreszcz. Z jednej strony jestem szcześliwy że mam tą książkę a z drugiej wielce nieszczęśliwy, bo wiem że znam już zakończenie i nie przeczytam już ani jednej strony wiecej ponad to co już przeczytałem. Książka wręcz fantastyczna. przeczytałem jednym tchem mimo ciągłego braku czasu. Chciałbym zapomnieć o tym że już ją czytałem i zacząć jeszcze raz. I tak w nieskończoność.
    Teraz będe tą książke dawał wszystkim znajomym.

    Polecam wszystkim

  • Sylwia

    Genialna, niesamowita, cudowna książka. Po prostu brak mi słów!! jestem pełna podziwu dla Zafona! Chociaż ostatnią stronnice książki przeczytałam z jakieś pół godziny temu ciągle jestem w malowniczej barcelonie. książka po prostu N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-A jestem ciągle pod wrażeniem…

  • Sylwia

    Genialna, niesamowita, cudowna książka. Po prostu brak mi słów!! jestem pełna podziwu dla Zafona! Chociaż ostatnią stronnice książki przeczytałam z jakieś pół godziny temu ciągle jestem w malowniczej barcelonie. książka po prostu N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-A jestem ciągle pod wrażeniem…

  • Monika

    Skończyłam czytać przed chwila i już wiem , że będę tęskniła za wszystkimi uczuciami jakie targały mą duszą w trakcie czytania.Polecam od dziś „Cień Wiatru” wszystkim , których spotkam na swej drodze.

  • Monika

    Skończyłam czytać przed chwila i już wiem , że będę tęskniła za wszystkimi uczuciami jakie targały mą duszą w trakcie czytania.Polecam od dziś „Cień Wiatru” wszystkim , których spotkam na swej drodze.

  • Sandrii

    kocham tą książkę

  • Sandrii

    kocham tą książkę

  • julencja

    właśnie skończyłam.przeżywałam…,śmiałam się,płakałam…żyłam nią..nie potrafię opowiedzieć co czuję..
    jest niesamowita..
    zakochałam się.

  • julencja

    właśnie skończyłam.przeżywałam…,śmiałam się,płakałam…żyłam nią..nie potrafię opowiedzieć co czuję..
    jest niesamowita..
    zakochałam się.

  • MORGOTE

    Więcej takich książek w sprzedaży w księgarniach, żałuje że ją dziś skończyłem , aż trudno mi się było od niej oderwać. Postać Fermina była najlepsza na świecie.
    Wie ktoś może coś o innych powieściach ZAFONA??