The Blog

Gra Endera

Gra EnderaRzadko się zdarza, aby nagrody Hugo i Nebula (najważniejsze nagrody w dziedzinie fantastyki naukowej) w jednym roku wygrała ta sama książka. Gra Endera zdobyła je zupełnie zasłużenie.

Orson Scott Card napisał książkę, której fabułę trudno jest streścić, oddając choćby częściowo jej zalety. Ale spróbujmy. Ziemia przyszłości przeżyła dwie inwazje najeźdźców z kosmosu, zwanych Robalami (w oryginale jest buggers, co ma mniej „robalowy”, a bardziej ogólny charakter). Ostatnią inwazję przeżyła o włos — zawdzięczając zwycięstwo błyskotliwym manewrom genialnego dowódcy — Mazera Rackhama. Od tej pory wysiłki wszystkich Ziemian zjednoczył jeden cel: pokonać Robale podczas trzeciej inwazji.

Rządy zjednoczonych krajów narzuciły drakońską politykę gospodarczą i rodzinną: aby ludzie nie „przejadali” cennych surowców, każda rodzina może mieć tylko dwójkę dzieci. W krajach mniej rozwiniętych — zwanych Niesubordynowanymi — zakazy te nie są przestrzegane, ale reszta świata patrzy na nich z pogardą.

Wśród wszystkich dzieci trwają poszukiwania geniusza, który będzie zdolny poprowadzić flotę kosmiczną do kolejnego zwycięstwa. Młodych z predyspozycjami zabiera się do Szkoły Bojowej, umieszczonej na orbicie okołoziemskiej, aby od najmłodszych lat kształcić ich na żołnierzy, a potem dowódców.

W Polsce, jednym z niesubordynowanych krajów, geniusz rodzi się — jak na ironię — jako szóste czy siódme z kolei dziecko inteligenckiej rodziny. Jan Paweł Wieczorek czyta na poziomie uniwersyteckim w wieku trzech lat, jednak nawet jego rodzice nie zdają sobie sprawy, jakiego geniusza mają pod swoim dachem. Jan Paweł urodził się jednak za wcześnie, by być dowódcą podczas inwazji. Za to jego dziecko — oczywiście z odpowiednim partnerem — może zdążyć na czas. Władze zabierają rodzinę Wieczorków z Polski do USA, gdzie ich życie toczy się pod dyktando młodego geniusza.

Ender Wiggins rodzi się jako trzecie dziecko Jana Pawła i jego nowej żony. Poprzednia dwójka rodzeństwa (najstarszy Peter i Valerie) nie spełniła pokładanych w nich nadziei. Ender (a właściwie Andrew) zdaje jednak testy i wojskowi zabierają go do Szkoły Bojowej.

W tym miejscu zaczyna się właściwa Gra Endera. Chłopiec musi stawić wyzwanie najbardziej perfidnemu treningowi, jaki wymyślili dla niego nauczyciele, a jednocześnie musi walczyć o swoją pozycję w szkolę. Obserwujemy kształtowanie się (a właściwie kształtowanie przez makiawelicznego architekta) osobowości dowódcy, który w przyszłości ma ocalić Ziemię. Wszystko jest grą, toczącą się na kilku poziomach: w szkole, w Sali Bitew i w wirtualnym świecie stworzonym specjalnie dla Endera przez szkolny komputer, a w końcu także i w dowództwie, gdzie różni ludzie usiłują wpłynąć na „program nauczania”.

Książka wciąga. Akcja jest wartka i pełna zwrotów. Całość fabuły nie jest niczym nowym, choć zakończenie zaskakuje. Ale nawet jeśli uda się nam odgadnąć je wcześniej, sama historia warta jest poznania, opowiedziana ze swadą i zaangażowaniem. Dawno nie czytałem książki, w której chciałem poznać kolejny rozdział tak mocno, że niemal zasypiałem nad nią. Pochłonąłem ją (a raczej opowieść pochłonęła mnie) w kilka dni.

Do czego można porównać Grę Endera? Pomimo, że poszczególne kawałki fabuły bardzo łatwo mi wpasować w ten czy inny kawałek literatury s-f, całość jest już trudniejsza do zaklasyfikowania. I to właśnie czyni tę książkę tak ciekawą i tak wyjątkową.

Miłej lektury :)

Orson Scott Card napisał również drugą opowieść, której akcja dzieje się równolegle z „Grą…”. „Shadow” (nie ukazała się jeszcze w Polsce) opisuje historię Groszka, jednego z najzdolniejszych dzieci w armii Endera. Od początku do końca Groszek żyje w cieniu wielkiego dowódcy, ale jego historia jest — podobno, nie miałem jeszcze okazji przeczytać — również warta opowiedzenia.

  • kot_maurycy

    No niestety muszę donieść, że książka opowiadająca dzieje Groszka została już dawno przez Prószyński i S-ka wydana. Tytuł: „Cień Endera”. Szczegóły tutaj: http://www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=1702

  • kot_maurycy

    No niestety muszę donieść, że książka opowiadająca dzieje Groszka została już dawno przez Prószyński i S-ka wydana. Tytuł: „Cień Endera”. Szczegóły tutaj: http://www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=1702

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    kot_maurycy: W takim razie biję się w piersi :)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    kot_maurycy: W takim razie biję się w piersi :)

  • http://monochrome.pl/blog jarv

    Powinieneś jeszcze dodaż, że dzieje Endera są opisane w kolejnych powieściach – „Mówcy Umarłych”, „Ksenocydzie” oraz „Dzieciach Umysłu”. Te trzy książki, to kontynuacja „Gry Endera”.

  • http://monochrome.pl/blog jarv

    dodaż * dodać.

  • http://monochrome.pl/blog jarv

    Powinieneś jeszcze dodaż, że dzieje Endera są opisane w kolejnych powieściach – „Mówcy Umarłych”, „Ksenocydzie” oraz „Dzieciach Umysłu”. Te trzy książki, to kontynuacja „Gry Endera”.

  • http://monochrome.pl/blog jarv

    dodaż * dodać.

  • http://monochrome.pl/blog jarv

    a oprócz „Cienia Endera” jest jeszcze książka ukazująca całą sytuacje z punktu widzenia Peter’a – o ile się nie myle, to jej tytuł brzmi „Cień Hegemona:.

  • http://monochrome.pl/blog jarv

    a oprócz „Cienia Endera” jest jeszcze książka ukazująca całą sytuacje z punktu widzenia Peter’a – o ile się nie myle, to jej tytuł brzmi „Cień Hegemona:.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    jarv: Pozostałych nie czytałem, ale wydaje mi się, że sytuacja jest tu podobna jak z „Diuną” Franka Herberta. Pierwsza „Diuna” była genialnym pomysłem i klasą samą dla siebie. Kontynuacje były lepsze i gorsze, ale to już nie była „Diuna”…

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    jarv: Pozostałych nie czytałem, ale wydaje mi się, że sytuacja jest tu podobna jak z „Diuną” Franka Herberta. Pierwsza „Diuna” była genialnym pomysłem i klasą samą dla siebie. Kontynuacje były lepsze i gorsze, ale to już nie była „Diuna”…

  • http://monochrome.pl/blog jarv

    Jeśli chodzi o Diune – podzielam Twoje zdanie – aczkolwiek mam znajomych, którzy za żadne skarby nie zmieniliby swojego zdania (najlepsza z calej serii ? oczywiscie, ze „Bóg Imperator Diuny”…).

    Jednak jeśli chodzi o twórczość Card’a… cóż – poza Grą i Cieniem Endera miałem chyba okazje (bo szczerze mówiąc nie pamiętam już) otrzeć się o Ksenocyda. Co prawda nie jestem w stanie powiedziec co i jak – jednoczesnie wiec nie jestem w stanie biektywnie sie wypowiadzieć w kwestii jakości owej książki – znam jednak kilka osób, które twierdzi Ksenocyd jest całkiem niezły. To tak zupełnie na marginesie.

    A co do Diuny – właśnie przymierzam się, by przeczytac ją po raz pięćdziesiąty. Ta książka jest po prostu cudowna.

  • http://monochrome.pl/blog jarv

    Jeśli chodzi o Diune – podzielam Twoje zdanie – aczkolwiek mam znajomych, którzy za żadne skarby nie zmieniliby swojego zdania (najlepsza z calej serii ? oczywiscie, ze „Bóg Imperator Diuny”…).

    Jednak jeśli chodzi o twórczość Card’a… cóż – poza Grą i Cieniem Endera miałem chyba okazje (bo szczerze mówiąc nie pamiętam już) otrzeć się o Ksenocyda. Co prawda nie jestem w stanie powiedziec co i jak – jednoczesnie wiec nie jestem w stanie biektywnie sie wypowiadzieć w kwestii jakości owej książki – znam jednak kilka osób, które twierdzi Ksenocyd jest całkiem niezły. To tak zupełnie na marginesie.

    A co do Diuny – właśnie przymierzam się, by przeczytac ją po raz pięćdziesiąty. Ta książka jest po prostu cudowna.

  • http://born66.net krzychu

    Ojejku – cholernie ci zazdroszczę tego wciągnięcia. Mnie tak wessał ostatnio wyłącznie William Gibson z Neuromancer’em i jego trylogią …

  • http://born66.net krzychu

    Ojejku – cholernie ci zazdroszczę tego wciągnięcia. Mnie tak wessał ostatnio wyłącznie William Gibson z Neuromancer’em i jego trylogią …

  • http://monochrome.pl/blog/ jarv

    heh… Gibson… klasyka.

  • http://monochrome.pl/blog/ jarv

    heh… Gibson… klasyka.

  • http://born66.net krzychu

    Ja sięgnąłem po S-F po kilkunastoletniej przerwie. A do Gibsona dlatego, że chciałem zobaczyć ile z Gibsona wzięli np. Wachowscy Brothers ;)

  • http://born66.net krzychu

    Ja sięgnąłem po S-F po kilkunastoletniej przerwie. A do Gibsona dlatego, że chciałem zobaczyć ile z Gibsona wzięli np. Wachowscy Brothers ;)

  • Alai

    Coż jesli chodzi o Endera to przeczytalem wszystkie ksiazki kilkakrotnie , rownierz tą rownolegla scieszke opisujaca dzieje Groszka
    (cień endera -> cien hegemona -> teatr cieni ).

    obie serie sa absolutnie fenomenalne… zaawansowanie analizy psychologicznej bohaterow jest jak dla mnie nie do porownania z zadna inna ksiazka SF. zwalaszcza seria o groszku otwiera przed nami jeszcze jedna wizje swiata oddaleonego o kilka dekad od wspolczesnosci… nadchodzi czas gdy ingerencja w genomy nie bedzie niczym zaskakujacym a swiat zostanie zalany skrzywdznoymi dziecmi o zmodyfikowanym IQ.

    osobiscie polecam jeszcze inna serie tego samego autora.. nie jest to juz fantastyka tylko fantasy, choc w przestawionym swiecie da sie dostrzec niektore elementy jakby po postnuklearnej zagladzie. jest to seria ksiazek o Alwinie Stworcy ( siodmy syn -> czerwony prorok -> uczen Alwin -> alwin czeladnik -> ??? cos jeszcze chyba ale nie czytalem i nie pamietam )

  • Alai

    Coż jesli chodzi o Endera to przeczytalem wszystkie ksiazki kilkakrotnie , rownierz tą rownolegla scieszke opisujaca dzieje Groszka
    (cień endera -> cien hegemona -> teatr cieni ).

    obie serie sa absolutnie fenomenalne… zaawansowanie analizy psychologicznej bohaterow jest jak dla mnie nie do porownania z zadna inna ksiazka SF. zwalaszcza seria o groszku otwiera przed nami jeszcze jedna wizje swiata oddaleonego o kilka dekad od wspolczesnosci… nadchodzi czas gdy ingerencja w genomy nie bedzie niczym zaskakujacym a swiat zostanie zalany skrzywdznoymi dziecmi o zmodyfikowanym IQ.

    osobiscie polecam jeszcze inna serie tego samego autora.. nie jest to juz fantastyka tylko fantasy, choc w przestawionym swiecie da sie dostrzec niektore elementy jakby po postnuklearnej zagladzie. jest to seria ksiazek o Alwinie Stworcy ( siodmy syn -> czerwony prorok -> uczen Alwin -> alwin czeladnik -> ??? cos jeszcze chyba ale nie czytalem i nie pamietam )

  • http://musta-prinsessa.blog.onet.pl Musta Prinsessa

    Ja skończyłam dziś czytać „Grę Endera”. I mimo, iż nie przepadam za fantastyką jestem zaskoczona geniuszem tej książki:).
    Szczególnie podoba mi się opis psychiki, lęki i obawy Endera. Naprawdę… Niesamowite;)

  • http://musta-prinsessa.blog.onet.pl Musta Prinsessa

    Ja skończyłam dziś czytać „Grę Endera”. I mimo, iż nie przepadam za fantastyką jestem zaskoczona geniuszem tej książki:).
    Szczególnie podoba mi się opis psychiki, lęki i obawy Endera. Naprawdę… Niesamowite;)

  • veaver

    Kiedyś, pare lat temu przeczytałem tą książkę-rewelacja (wspomniana wyżej psychologia postaci).

    Alvina też czytałem- bardzo podobna postać.

  • veaver

    Kiedyś, pare lat temu przeczytałem tą książkę-rewelacja (wspomniana wyżej psychologia postaci).

    Alvina też czytałem- bardzo podobna postać.

  • http://www.blog.maeghkelek.prv.pl Maeghkelek

    Jejku przecież łatwo jest skorzystać z Wikipedii ewentualnie z google jak sie czegoś nie wie a nie korzysta sie z domysłów. ;-) Bez urazy.

    Gra Endera jest genialna to prawda rozpoczyna on dwie sagi. Sagę Endera -Mówca Umarłych, Ksenocyd i Dzieci Umysłu oraz Sagę Cienia ? Cień Endera, Cień Hegemona, Teatr Cieni i jeszcze w Polsce niewydany Cień Giganta. Osobiście mogę polecić Mówce, Ksenocyda i Cień Endera poza samą Grą. Dzieci Umysłu nie czytałem wiec nie wiem, sagę Cienia cała mam już za sobą jest słabsza ale inna także, jest w niej mnóstwo polityki,jest i strategia bardziej przypomina Gre Endera niz Saga Endera.

    Card planuje jeszcze jeden ostatni tom który w końcu splecie obie sagi w jedna i zakończy historie :)

    Uff… tyle ode mnie Cardomaniaka, swoja drogą Card dużo pisze i jest jeszcze kilka dobrych książek jego autorstwa. I mała ciekawostka, Card jest trochę zafascynowany Polska ;-)

  • http://www.blog.maeghkelek.prv.pl Maeghkelek

    Jejku przecież łatwo jest skorzystać z Wikipedii ewentualnie z google jak sie czegoś nie wie a nie korzysta sie z domysłów. ;-) Bez urazy.

    Gra Endera jest genialna to prawda rozpoczyna on dwie sagi. Sagę Endera -Mówca Umarłych, Ksenocyd i Dzieci Umysłu oraz Sagę Cienia ? Cień Endera, Cień Hegemona, Teatr Cieni i jeszcze w Polsce niewydany Cień Giganta. Osobiście mogę polecić Mówce, Ksenocyda i Cień Endera poza samą Grą. Dzieci Umysłu nie czytałem wiec nie wiem, sagę Cienia cała mam już za sobą jest słabsza ale inna także, jest w niej mnóstwo polityki,jest i strategia bardziej przypomina Gre Endera niz Saga Endera.

    Card planuje jeszcze jeden ostatni tom który w końcu splecie obie sagi w jedna i zakończy historie :)

    Uff… tyle ode mnie Cardomaniaka, swoja drogą Card dużo pisze i jest jeszcze kilka dobrych książek jego autorstwa. I mała ciekawostka, Card jest trochę zafascynowany Polska ;-)

  • lelar

    Aktualnie po raz kolejny czytam „Dzieci umysłu” i po raz kolejny jestem zachwycony studiami psychologicznymi bohaterów Carda. Każdy opis jest tak „mięsisty” i żywy, że jak się po Cardzie sięga po książki innych autorów, to ma się wrażenie obcowania z płytką niezaangażowaną papką.

    Dodatkowo przemycane idee przez Carda w swoich książkach zachwycają – czy to „noszenie swoich przedków zawieszonych w szkatułkach na szyi”, czy to histora śledzenia słoi drewna przez Han Qing-jao – w każdym miejscu ocieramy się o takie perełki.

    Cały cykl Endera jest zachwycający. Gorąco polecam.

  • lelar

    Aktualnie po raz kolejny czytam „Dzieci umysłu” i po raz kolejny jestem zachwycony studiami psychologicznymi bohaterów Carda. Każdy opis jest tak „mięsisty” i żywy, że jak się po Cardzie sięga po książki innych autorów, to ma się wrażenie obcowania z płytką niezaangażowaną papką.

    Dodatkowo przemycane idee przez Carda w swoich książkach zachwycają – czy to „noszenie swoich przedków zawieszonych w szkatułkach na szyi”, czy to histora śledzenia słoi drewna przez Han Qing-jao – w każdym miejscu ocieramy się o takie perełki.

    Cały cykl Endera jest zachwycający. Gorąco polecam.

  • krzych

    Książka świetna. Troche powiela stareotypy na temat Polaków. Polska rodzina to katolicy, rozmnażają się jak króliki, a syna nazwali na cześć papieża. Nie mówie, że mi to przeszkadza. Raczej wydało mi się zabawne.

  • krzych

    Książka świetna. Troche powiela stareotypy na temat Polaków. Polska rodzina to katolicy, rozmnażają się jak króliki, a syna nazwali na cześć papieża. Nie mówie, że mi to przeszkadza. Raczej wydało mi się zabawne.

  • aneta

    Czy ktoś wie, gdzie można kupić „Cień Hegemona”? Poszukuję od dłuższego czasu, a tylko tego mi brakuje z sagi cienia.
    A „Gra Endera” jak dla mnie najwspanialsza książka, jaką w życiu czytałam :-)

  • aneta

    Czy ktoś wie, gdzie można kupić „Cień Hegemona”? Poszukuję od dłuższego czasu, a tylko tego mi brakuje z sagi cienia.
    A „Gra Endera” jak dla mnie najwspanialsza książka, jaką w życiu czytałam :-)