The Blog

Traveler

Mocno przereklamowana pozycja. Skusiła mnie zmasowana akcja marketingowa w RMF i sięgnąłem po pierwszy tom. Kolejnych raczej nie kupię.

Traveler - okładkaKsiążka jest typowym wakacyjnym czytadłem. Sensacja bez żadnej głębi, choć autor usiłuje podeprzeć się antyglobalistycznymi (alterglobalistycznymi, tak się teraz pisze) ideami i teoriami spisku wszelkiej maści.

Fabuła w skrócie (nie ma spoilerów, bo i żadnych niespodzianek w akcji nie ma): nasz świat jest tylko jednym z wymiarów. Żyjemy w nim jak konie z klapkami na oczach, dając się manipulować „szarym eminencjom” stojącym za rządami czy wielkimi korporacjami. Pod pozorem bezpieczeństwa sprzedaje się nam totalną kontrolę (było, było, było…), a my — nieświadome owieczki — na wszystko się bezwiednie godzimy w imię lepszego (czytaj: bardziej konsumpcyjnego) życia. Było.

Jednak są wśród nas tacy, którzy potrafią się poruszać między wymiarami, a po powrocie burzą stabilny ład społeczny, promując wolność, niezależność itepe. Rządy nazywają ich terrorystami, wielkie korporacje nazywają ich chuliganami, a mądrzy ludzie nazywają ich wyzwolicielami. W książce nazywa się ich Travelerami. Było po stokroć.

Jest też kasta rycerzy (zwanych w książce Arlekinami), których życiową misją jest ochrona Travelerów przed zakusami Wielkich Korporacji (wielkie litery są Bardziej Dramatyczne, prawda?). A wśród samych Arlekinów mamy (ku naszej olbrzymiej niespodziance): takich, którzy przeszli na stronę wroga; takich, którzy chcą zerwać ze swym fachem, ale okoliczności (nic bardzo wydumanego, śmierć członka rodziny) ich zmuszają do zmierzenia się z przeznaczeniem itepe. Brzmi znajomo? Brawo :)

No więc Maya (młody Arlekin) chciała wieść normalne życie, odcinając się od swych arlekińskich przodków. Jednak Wielkie Korporacje (zwane tu Tabulami) zabiły jej ojca zaraz po tym, jak powierzył jej Bardzo Ważną Misję. Maya chcąc nie chcąc udaje się do Ameryki, aby chronić ostatnich pozostałych przy życiu (tak tak!) Travelerów — dwóch braci Corriganów. Bracia oczywiście są bardzo różni — jeden goni za pieniądzem, a drugi za wolnością. Konflikt mamy nieunikniony. Mam opowiadać dalej? Porzucam tylko kliszami: sojusznik, który przeszedł na stronę wroga; kuszenie braci przez Wielkie Korporacje (kto uległ? stawiamy zakłady?), rozdzielenie, misja ratunkowa, bla bla bla.

Autor Travelera kryje się pod pseudonimem „John Twelve Hawks”. I wcale mu się nie dziwię :) Książka przetacza się po wszystkich amerykańskich kliszach i stereotypach — od mesjanistycznych, przez wspomniane już wyżej alterglobalistyczne aż po teorie spiskowe, zahaczając zgrabnie o fakty historyczne (Jezus był oczywiście Travelerem).

Jeśli ktoś szuka odmóżdżającej wakacyjnej lektury, mogę z czystym sumieniem polecić Travelera — książka nie wymaga nawet minuty zastanowienia. Nikomu innemu niestety już nie. Nawet zapaleni fani teorii spiskowych czy alterglobaliści powinni się poczuć obrażeni uproszczeniami.

Trudno. Były wakacje, to przeczytałem :)

Od kilku dni czytam Żywe srebro — to jest dopiero Książka. Kończę pierwszy tom. Relacja po drugim :)

  • http://komarek.blogspot.com Komarek

    Ja ze swojej strony polecam coś a’la thriller :D Ciekawa fabuła, czyta się nieźle i majstersztyk jeśli chodzi o intrygę – „Analityk” Johna Katzenbacha :D

    Grube i w 3 częściach, ale wciąga strasznie :D

  • http://komarek.blogspot.com Komarek

    Ja ze swojej strony polecam coś a’la thriller :D Ciekawa fabuła, czyta się nieźle i majstersztyk jeśli chodzi o intrygę – „Analityk” Johna Katzenbacha :D

    Grube i w 3 częściach, ale wciąga strasznie :D

  • paulina

    Moim zdaniem ta książka jest super. I LOVE TRAWELER!!!

  • paulina

    Moim zdaniem ta książka jest super. I LOVE TRAWELER!!!

  • JJ

    Moim zdaniem nie masz racji. Odmóżdżenie, hmm ciekawe pojęcie… Jak na mój gust, po prostu nie masz wyobraźni. Szara rzeczywistość całkowicie Cię przesiąkła.
    Jeżeli uważasz tą książkę za pustą, sam musisz ‘mieć w sobie niewiele’.

    Pozdrawiam

  • JJ

    Moim zdaniem nie masz racji. Odmóżdżenie, hmm ciekawe pojęcie… Jak na mój gust, po prostu nie masz wyobraźni. Szara rzeczywistość całkowicie Cię przesiąkła.
    Jeżeli uważasz tą książkę za pustą, sam musisz ‘mieć w sobie niewiele’.

    Pozdrawiam

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    JJ: W literaturze (tej przez małe i duże „el”) pociąga mnie oryginalność. W „Travelerze” nikt się nawet na oryginalność nie silił. A gdybym chciał zobaczyć jak „ostatni sprawiedliwy przeciwstawia się wszechogarniającym siłom zła” (fabuła w skrócie) mam do wyboru: „Gwiezdne Wojny”. „Matrix”, „Trzech muszkieterów”, „Czterech pancernych i psa” oraz „Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków” — wszystkie bardziej wartościowe, niż „Traveler” ;-)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    JJ: W literaturze (tej przez małe i duże „el”) pociąga mnie oryginalność. W „Travelerze” nikt się nawet na oryginalność nie silił. A gdybym chciał zobaczyć jak „ostatni sprawiedliwy przeciwstawia się wszechogarniającym siłom zła” (fabuła w skrócie) mam do wyboru: „Gwiezdne Wojny”. „Matrix”, „Trzech muszkieterów”, „Czterech pancernych i psa” oraz „Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków” — wszystkie bardziej wartościowe, niż „Traveler” ;-)

  • http://www.traveler.mblog.pl Żabcia

    Nom…. Powiem że książeczka jest …BOSKA!! Pochłąnęła mnie jak gąbka wode!! SUPER SUPER SUPER! W pewnym czasie nawet swojego bloga ochrzciłam traveler…. WQszystkie moje opisy na gg było o..o Travelerze lub jakieś cytaty itp!
    Pozdowionka!! Śle Żabulka =-)

  • http://www.traveler.mblog.pl Żabcia

    Nom…. Powiem że książeczka jest …BOSKA!! Pochłąnęła mnie jak gąbka wode!! SUPER SUPER SUPER! W pewnym czasie nawet swojego bloga ochrzciłam traveler…. WQszystkie moje opisy na gg było o..o Travelerze lub jakieś cytaty itp!
    Pozdowionka!! Śle Żabulka =-)

  • rainbow

    mam wyobrażnię i to nawet dużą i wie pan co? podobała mi się ta książka. Szczególnie sceny walki.
    A to że teraz mamy popyt ma teorie spiskowe to inna sprawa.

  • rainbow

    mam wyobrażnię i to nawet dużą i wie pan co? podobała mi się ta książka. Szczególnie sceny walki.
    A to że teraz mamy popyt ma teorie spiskowe to inna sprawa.

  • P-ro

    Książka jest bardziej przesłaniem, a nie teorią spiskową – ma nam zakomunikować, że jesteśmy inwigilowani(nie przez „Braci”) ale jednak – pokazuje poniekąd działanie rządów państw. Pokazuje, że praktycznie nikt już nie jest anonimowy w tym świecie. Poza tym jako książka jest wspaniała – rzadko zdarza mi się przeczytać więcej niż 150 stron jakiejkolwiek książki. Ta mnie tak pochłonęła, że przeczytałem ponad 300 i mógłbym więcej, gdyby rozsądek nie nakazywał zrobić odpoczynku od czytania. No ale cóż – zawsze znajdą się ludzie, którzy krytykują dla zasady…

  • P-ro

    Książka jest bardziej przesłaniem, a nie teorią spiskową – ma nam zakomunikować, że jesteśmy inwigilowani(nie przez „Braci”) ale jednak – pokazuje poniekąd działanie rządów państw. Pokazuje, że praktycznie nikt już nie jest anonimowy w tym świecie. Poza tym jako książka jest wspaniała – rzadko zdarza mi się przeczytać więcej niż 150 stron jakiejkolwiek książki. Ta mnie tak pochłonęła, że przeczytałem ponad 300 i mógłbym więcej, gdyby rozsądek nie nakazywał zrobić odpoczynku od czytania. No ale cóż – zawsze znajdą się ludzie, którzy krytykują dla zasady…

  • Irwin

    Niektórzy powiedzą: „nic nowego pod słońcem”.Może to i racja. Osobiście uważam że „najważniejsze to dobrze opowiedzieć historię”. A ta jest całkiem zgrabna, choć czasem stawia opór przy czytaniu. Wolę dobrą, choć wtórną historię niż wydziwianie w imię oryginalności. Ten autor na szczęście nie wydziwia.

  • Irwin

    Niektórzy powiedzą: „nic nowego pod słońcem”.Może to i racja. Osobiście uważam że „najważniejsze to dobrze opowiedzieć historię”. A ta jest całkiem zgrabna, choć czasem stawia opór przy czytaniu. Wolę dobrą, choć wtórną historię niż wydziwianie w imię oryginalności. Ten autor na szczęście nie wydziwia.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Irwin: Ja też lubię wtórną kulturę, kocham kicz i pulp fiction. Ale podane jako kicz i pulp fiction, a nie „z ambicjami” ;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Irwin: Ja też lubię wtórną kulturę, kocham kicz i pulp fiction. Ale podane jako kicz i pulp fiction, a nie „z ambicjami” ;)

  • olo_nr1

    nie rozumiem czemu książka, która ma z załozenia czasami też bawić zawsze musi byc ultra oryginalna itp. Dobrze opowiedziana, nawet wtórna historia może byc ciekawa…..osobiście wyczekuje 3 części książki ma być podobno w tym roku

    pozdrawiam

  • olo_nr1

    nie rozumiem czemu książka, która ma z załozenia czasami też bawić zawsze musi byc ultra oryginalna itp. Dobrze opowiedziana, nawet wtórna historia może byc ciekawa…..osobiście wyczekuje 3 części książki ma być podobno w tym roku

    pozdrawiam