The Blog

MacBook Pro :-)

Od wczoraj jestem dumnym właścicielem nowej zabawki ze stajni Apple. Podobno pierwszy w Polsce (pan z salonu nawet mi zdjęcie zrobił) :-) Uczę się nowego systemu, stąd mała przerwa na blogu. Ale wrócę, z nowym uzbrojeniem :-)

  • mattek

    pinkystinky: „design, marketing itp. Wytłumacz związek, proszę”

    To taka moja obserwacja mikro ekstrapolowana na uklad makro, czyli generalizacja ;) W mojej okolicy sa dwa spore biura, w ktorych stoi po kilkadziesiat makow. Jedno to agencja reklamowa, druga, to projektanci wszystkiego co sie da. Inna sprawa, ze tutaj (Holandia) za jedna pensje mozna kupic MCPro, wiec moze uogolnienie nie jest zbyt trafne. Co ciekawe, mimo iz produkt jest duzo bardziej przystepny dla przecietnego uzytkownika, to podnieta z jego posiadania jest prawie tak duza jak w PL.

  • http://bronikowski.com opi

    „Albo globalne zarządzanie informacjami o kontaktach, wyszukiwarkę, sprawdzanie pisowni wszędzie?”

    Tak, P2/400. KDE.

  • http://bronikowski.com opi

    „Albo globalne zarządzanie informacjami o kontaktach, wyszukiwarkę, sprawdzanie pisowni wszędzie?”

    Tak, P2/400. KDE.

  • pinkystinky@interia.pl

    mattek: rozumiem, rozumiem, ale design Apple i marketing Apple – jakość poza iPod-em nie „poszedł”. Rozumiesz. Generalnie wykorzystanie! komputera determinuje wybór jego. Jeden woli „duży ekran”, drugi ładny wygląd, trzeci wydajność przy bazach danych (pomijam serwery). Mam starego Maca notebooka, lubię go, ale pracę wykonuję na PC, na nim chodzi software z którgo korzystam. Nie podoba mi się jednak to coś, co nazywa się „Mac, cieć z potrzebą lansu” – określenie macusera. Nie w tym rzecz chyba, skupmy się na komputerze jako narzędziu. A najbardziej podoba mi się system MacOS w użytkowaniu domowym – jest wszystko?!?! Pzdr! (internet tworzy te skróty)

  • pinkystinky@interia.pl

    mattek: rozumiem, rozumiem, ale design Apple i marketing Apple – jakość poza iPod-em nie „poszedł”. Rozumiesz. Generalnie wykorzystanie! komputera determinuje wybór jego. Jeden woli „duży ekran”, drugi ładny wygląd, trzeci wydajność przy bazach danych (pomijam serwery). Mam starego Maca notebooka, lubię go, ale pracę wykonuję na PC, na nim chodzi software z którgo korzystam. Nie podoba mi się jednak to coś, co nazywa się „Mac, cieć z potrzebą lansu” – określenie macusera. Nie w tym rzecz chyba, skupmy się na komputerze jako narzędziu. A najbardziej podoba mi się system MacOS w użytkowaniu domowym – jest wszystko?!?! Pzdr! (internet tworzy te skróty)

  • Pingback: Rózga Świętego Mikołaja...

  • http://www.laptop.co.pl wilkart

    Staram się unikać bezcelowych dyskusji o wyższości jednych „świąt” nad innymi, ale argument o popularności wywołuje u mnie wypieki. Ten nieznaczny procent RAFI nie jest żadnym argumentem, tak jak nie jest argumentem że Internet Explorer jest dobry, bo ma więcej niż 80% rynku. Znam kilkadziesiąt osób używających platformy Apple (graficy, programiści, prawnik, nauczycielka) i Twoje teksty ich po prostu obrażają. Używają platformy Apple bo sobie uświadomili, że jest coś innego niż Windows, a nie muszą posiąść „wiedzy tajemnej” żeby używać Linuxa. Większość z nich używa tej platformy żeby mieć święty spokój i ten święty spokój mają. Nie muszą poświęcać ileś tam dni na zgłębianie dziwactw systemu Windows albo na szukanie odpowiedniego managera czcionek (ps. skończyłeś już testować RAFI te proponowane managery?, różnią się czymś?). Osobiście boli mnie ta „elitarność” macuserów i ceny w SAD, ale mam nadzieję, że z biegiem czasu pranie mózgów wykonane przez Microsoft będzie maleć i ludzie będą bez emocji używać tego co potrzebują, może lepszego Windows, który będzie musiał być konkurencyjny, czy Mac OS X, czy Linuxa czy Solarisa… wszystko w zależności od potrzeb i umiejętności. A sam sprzęt powninien być rzeczą gustu i możliwośći finansowych.

  • http://www.laptop.co.pl wilkart

    Staram się unikać bezcelowych dyskusji o wyższości jednych „świąt” nad innymi, ale argument o popularności wywołuje u mnie wypieki. Ten nieznaczny procent RAFI nie jest żadnym argumentem, tak jak nie jest argumentem że Internet Explorer jest dobry, bo ma więcej niż 80% rynku. Znam kilkadziesiąt osób używających platformy Apple (graficy, programiści, prawnik, nauczycielka) i Twoje teksty ich po prostu obrażają. Używają platformy Apple bo sobie uświadomili, że jest coś innego niż Windows, a nie muszą posiąść „wiedzy tajemnej” żeby używać Linuxa. Większość z nich używa tej platformy żeby mieć święty spokój i ten święty spokój mają. Nie muszą poświęcać ileś tam dni na zgłębianie dziwactw systemu Windows albo na szukanie odpowiedniego managera czcionek (ps. skończyłeś już testować RAFI te proponowane managery?, różnią się czymś?). Osobiście boli mnie ta „elitarność” macuserów i ceny w SAD, ale mam nadzieję, że z biegiem czasu pranie mózgów wykonane przez Microsoft będzie maleć i ludzie będą bez emocji używać tego co potrzebują, może lepszego Windows, który będzie musiał być konkurencyjny, czy Mac OS X, czy Linuxa czy Solarisa… wszystko w zależności od potrzeb i umiejętności. A sam sprzęt powninien być rzeczą gustu i możliwośći finansowych.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Wilkart, nie zgodzę się z Twoim porównaniem IE do Maca. O ile ludzie świadomi, myślący przesiadają się na alternatywne przeglądarki (Firefox, Opera), gdyż potrzebują bezpieczeństwa, wygody, szybkości działania i stabilności pracy (dwie ostatnie cechy coraz bardziej obce FF) podczas surfowania po stronach internetowych, o tyle wybór komputerów ze stajni Maca nadal wiążę się z chęcią bycia innym, a może nawet i lepszym.
    Kwestia zarządzania czcionkami w systemie Windows jest rzeczywiście jednym z kulejących punktów programu, który odnotować można tylko i wyłącznie in minus. Z kolei bogactwo oprogramowania dodatkowego pozwala na znalezienie takiego narzędzia, które moją prace znacznie usprawni. Linux (instalowanie z linii poleceń, to jest to co lubią zatwardziali zwolennicy DOS), i Mac OS X mają jeszcze gorszą obsługę fontów i w przypadku tego ostatniego, również istnieje soft zarządzający fontami. Przeczytałeś coś u mnie, nie do końca jednak zrozumiałeś.
    Wspomniani graficy pracujący na „makówkach” w zdecydowanej większości osoby, które na tą platformę zostały skazane podejmując pracę w wydawnictwach, redakcjach, studiach graficznych.
    Tak więc Apple ma przede wszystkim świetny marketing, który sprawił, że niedogodność nazywana jest wyjątkowością – wspomniał o tym mattek „filozofia, złe przyzwyczajenia”.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Wilkart, nie zgodzę się z Twoim porównaniem IE do Maca. O ile ludzie świadomi, myślący przesiadają się na alternatywne przeglądarki (Firefox, Opera), gdyż potrzebują bezpieczeństwa, wygody, szybkości działania i stabilności pracy (dwie ostatnie cechy coraz bardziej obce FF) podczas surfowania po stronach internetowych, o tyle wybór komputerów ze stajni Maca nadal wiążę się z chęcią bycia innym, a może nawet i lepszym.
    Kwestia zarządzania czcionkami w systemie Windows jest rzeczywiście jednym z kulejących punktów programu, który odnotować można tylko i wyłącznie in minus. Z kolei bogactwo oprogramowania dodatkowego pozwala na znalezienie takiego narzędzia, które moją prace znacznie usprawni. Linux (instalowanie z linii poleceń, to jest to co lubią zatwardziali zwolennicy DOS), i Mac OS X mają jeszcze gorszą obsługę fontów i w przypadku tego ostatniego, również istnieje soft zarządzający fontami. Przeczytałeś coś u mnie, nie do końca jednak zrozumiałeś.
    Wspomniani graficy pracujący na „makówkach” w zdecydowanej większości osoby, które na tą platformę zostały skazane podejmując pracę w wydawnictwach, redakcjach, studiach graficznych.
    Tak więc Apple ma przede wszystkim świetny marketing, który sprawił, że niedogodność nazywana jest wyjątkowością – wspomniał o tym mattek „filozofia, złe przyzwyczajenia”.

  • Pingback: Ja, RAFi » Archiwum » Przyjaciel od zaraz

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    RAFi: Nie zaprzeczysz, że Microsoft również ma świetny marketing – na premierze Windows 95 w kolejkach stali ludzie, którzy nigdy nie mieli komputera. Jednak nikt nie mówi głośno, że użytkownicy Windows dali się „złapać na marketing”. O nie, dużo bardziej „trendy” jest używać Windows i psioczyć na niego. Ale czy to nie jest właśnie aspiracja do „bycia innym”? :)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    RAFi: Nie zaprzeczysz, że Microsoft również ma świetny marketing – na premierze Windows 95 w kolejkach stali ludzie, którzy nigdy nie mieli komputera. Jednak nikt nie mówi głośno, że użytkownicy Windows dali się „złapać na marketing”. O nie, dużo bardziej „trendy” jest używać Windows i psioczyć na niego. Ale czy to nie jest właśnie aspiracja do „bycia innym”? :)

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Psioczę na Windows? :> Uważam, że seria NT jest jego najlepszym przedstawicielem – w szczególności 2000 Pro. Brak zawieszek, brak bluskrinów. Pracuję wygodnie i bezstresowo. Mankamenty ma. Chociażby wspomniane już u mnie zarządzanie czcionkami.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Psioczę na Windows? :> Uważam, że seria NT jest jego najlepszym przedstawicielem – w szczególności 2000 Pro. Brak zawieszek, brak bluskrinów. Pracuję wygodnie i bezstresowo. Mankamenty ma. Chociażby wspomniane już u mnie zarządzanie czcionkami.

  • http://www.laptop.co.pl wilkart

    RAFI, ja się właściwie spieram z Tobą w jednej kwestii. Wrzuciłeś użytkowników Mac’a do jednego wora. Według mnie całkiem niesłusznie. Ja i wielu innych wybrałem tą platformę nie pod wpływem marketingu firmy Apple tylko z konieczności. Z konieczności PRACY przy pomocy komputera, mając dość walk z Windowsem, bo cały ten czas to czas zmarnowany. Ja używam akurat FreeBSD znacznie częściej niż Mac OS X, bo się na tym znam, ale osoby które zachęciłem (marketing szeptany?) do spojrzenia na platformę Apple teraz mi za to dziękuje, bo to dla nich nowa forma pracy przy pomocy komputera, pracy wygodnej i bezstresowej. Po prostu włączają i im działa, znacznie dłużej i lepiej niż nieszczęsny Windows. Masz tyle samo racji co ja, tylko nie wpadaj w ekstremizm. Nie wiem jakie przesłanki kierują właścicielem bloga, a czepiłem się, może za mocno, Ciebie, bo przesadziłeś trochę. Piszę to wszystko tylko po to, że może ktoś to przeczyta, może spróbuje czegoś innego niż PC z Windows i może będzie z tego zadowolony. Ty, jak i wielu innych, ma dobre powody do używania Windows, no i dobrze, używajcie jak Wam pasuję, ale nie używajcie zdań podobnych do „większość osób decydująca się na ?inność? i piejąca z zachwytu nad produktami ze znakiem jabłuszka to pozerzy, którzy nie potrafią po prostu odnaleźć się w szarej codzienności”, bo to można skwitować tym, że większość tych, którzy nie decyduje się na „inność” to bezmyślne owce, które beczą jak reszta stada. Mac OS X jest wspaniałym produktem i mam nadzieję doczekać czasów, kiedy Windows, Linux i Mac OS X będą miały równy udział w rynku, a konkurencja spowoduje tworzenie naprawdę dobrych rozwiązań i standardów, co widać już na przykładzie przeglądarek. Ja też w sumie czerpię zyski z przekonywania ludzi do czegoś innego niż Windows, największy zysk to taki, że w sieciach ruch związany z rozsyłaniem spamu i wirusów jest wprost proporcjonalny do liczby stacji z systemem Windows do tych sieci podłączonych. Na szczęście jestem na tyle władny, że mogę narzucać system operacyjny z którego „należy” korzystać. A „znajomość obsługi komputera”, którą wszyscy już „posiadają” kończy się niemalże płaczem jak się każe np. sekretarce używać Linuxa z KDE, a przecież „po polsku” i „wszystko tak samo”. Ale to już za bardzo się rozwodzę… Ja również pieję z zachwytu nad rozwiązaniami firmy Apple, bo moment rozpoczęcia pracy na laptopie Apple z Mac OS X był dla mnie pewnym rodzajem oświecenia, podobnego jakiego doznałem kiedy pierwszy raz przeczytałem „Standardy sieciowe” Jeffreya Zeldmana.

  • http://www.laptop.co.pl wilkart

    RAFI, ja się właściwie spieram z Tobą w jednej kwestii. Wrzuciłeś użytkowników Mac’a do jednego wora. Według mnie całkiem niesłusznie. Ja i wielu innych wybrałem tą platformę nie pod wpływem marketingu firmy Apple tylko z konieczności. Z konieczności PRACY przy pomocy komputera, mając dość walk z Windowsem, bo cały ten czas to czas zmarnowany. Ja używam akurat FreeBSD znacznie częściej niż Mac OS X, bo się na tym znam, ale osoby które zachęciłem (marketing szeptany?) do spojrzenia na platformę Apple teraz mi za to dziękuje, bo to dla nich nowa forma pracy przy pomocy komputera, pracy wygodnej i bezstresowej. Po prostu włączają i im działa, znacznie dłużej i lepiej niż nieszczęsny Windows. Masz tyle samo racji co ja, tylko nie wpadaj w ekstremizm. Nie wiem jakie przesłanki kierują właścicielem bloga, a czepiłem się, może za mocno, Ciebie, bo przesadziłeś trochę. Piszę to wszystko tylko po to, że może ktoś to przeczyta, może spróbuje czegoś innego niż PC z Windows i może będzie z tego zadowolony. Ty, jak i wielu innych, ma dobre powody do używania Windows, no i dobrze, używajcie jak Wam pasuję, ale nie używajcie zdań podobnych do „większość osób decydująca się na ?inność? i piejąca z zachwytu nad produktami ze znakiem jabłuszka to pozerzy, którzy nie potrafią po prostu odnaleźć się w szarej codzienności”, bo to można skwitować tym, że większość tych, którzy nie decyduje się na „inność” to bezmyślne owce, które beczą jak reszta stada. Mac OS X jest wspaniałym produktem i mam nadzieję doczekać czasów, kiedy Windows, Linux i Mac OS X będą miały równy udział w rynku, a konkurencja spowoduje tworzenie naprawdę dobrych rozwiązań i standardów, co widać już na przykładzie przeglądarek. Ja też w sumie czerpię zyski z przekonywania ludzi do czegoś innego niż Windows, największy zysk to taki, że w sieciach ruch związany z rozsyłaniem spamu i wirusów jest wprost proporcjonalny do liczby stacji z systemem Windows do tych sieci podłączonych. Na szczęście jestem na tyle władny, że mogę narzucać system operacyjny z którego „należy” korzystać. A „znajomość obsługi komputera”, którą wszyscy już „posiadają” kończy się niemalże płaczem jak się każe np. sekretarce używać Linuxa z KDE, a przecież „po polsku” i „wszystko tak samo”. Ale to już za bardzo się rozwodzę… Ja również pieję z zachwytu nad rozwiązaniami firmy Apple, bo moment rozpoczęcia pracy na laptopie Apple z Mac OS X był dla mnie pewnym rodzajem oświecenia, podobnego jakiego doznałem kiedy pierwszy raz przeczytałem „Standardy sieciowe” Jeffreya Zeldmana.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Wilkart, nie będę bić piany.
    Zgadzam się, że nazywanie wszystkich MacUserów pozerami jest nadwyraz, to tak samo, jak o każdym osobniku noszącym dresy mówić, że jest debilem dresiarzem. I w Twoim przypadku, i moim podanym właśnie przed chwilą, zarówno jedni i drudzy chwalą sobie wygodę użytkowania/noszenia.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Wilkart, nie będę bić piany.
    Zgadzam się, że nazywanie wszystkich MacUserów pozerami jest nadwyraz, to tak samo, jak o każdym osobniku noszącym dresy mówić, że jest debilem dresiarzem. I w Twoim przypadku, i moim podanym właśnie przed chwilą, zarówno jedni i drudzy chwalą sobie wygodę użytkowania/noszenia.

  • http://zrzuty.blox.pl pajeczaki

    no prosze…
    fajna bestia.
    ale – mi na razie wystarcza ibook/z przenosnych :)

  • http://zrzuty.blox.pl pajeczaki

    no prosze…
    fajna bestia.
    ale – mi na razie wystarcza ibook/z przenosnych :)

  • http://context.jogger.pl Didimos

    Nie zgodzę, się z tym, że chęć posiadania Macka wiąże się z pozerstwem. Ja osobiście bardziej jarałem się maczkami jakieś 10 lat temu, bo wtedy rózniły się diametralnie od PCeta zarówno pod względem SysOp, wydajności jak i mechanicznej jakości wykonania. Bardzo się cieszęże mimo problemów które Apple miał kolka lat temu nadal istnieje i produkuje komputery. I mam nadzieję, że mimo iz teraz zarabiają głónie na MP3 nie pójdą za radą analityków rynku i nadal będą się koncentrować na projektowaniu kompków i sysop, bo moim zdaniem konkurencja jest zawsze dobra… Moim zdaniem różnica jakościowa między PC a Mac jest dużo mniejsza niz ~10 lat temu, ale nadal jest, i nadal jest in plus dla Maczka. Przy tym zawsze będzie niszowy, chociażby ze względu na ilość dostępnych aplikacji. I z tego też względu ja raczej nie będę używał Maca – aplikacje do wspomagania produkcji 10 lat temu były produkowane tylko na Unixy – teraz tylko i wyłącznie na Windows. :)

  • http://context.jogger.pl Didimos

    Nie zgodzę, się z tym, że chęć posiadania Macka wiąże się z pozerstwem. Ja osobiście bardziej jarałem się maczkami jakieś 10 lat temu, bo wtedy rózniły się diametralnie od PCeta zarówno pod względem SysOp, wydajności jak i mechanicznej jakości wykonania. Bardzo się cieszęże mimo problemów które Apple miał kolka lat temu nadal istnieje i produkuje komputery. I mam nadzieję, że mimo iz teraz zarabiają głónie na MP3 nie pójdą za radą analityków rynku i nadal będą się koncentrować na projektowaniu kompków i sysop, bo moim zdaniem konkurencja jest zawsze dobra… Moim zdaniem różnica jakościowa między PC a Mac jest dużo mniejsza niz ~10 lat temu, ale nadal jest, i nadal jest in plus dla Maczka. Przy tym zawsze będzie niszowy, chociażby ze względu na ilość dostępnych aplikacji. I z tego też względu ja raczej nie będę używał Maca – aplikacje do wspomagania produkcji 10 lat temu były produkowane tylko na Unixy – teraz tylko i wyłącznie na Windows. :)

  • http://jabba.pl/bellois Bellois

    Mac? No to teraz jesteś dżezi w ogóle ;)

  • http://jabba.pl/bellois Bellois

    Mac? No to teraz jesteś dżezi w ogóle ;)

  • http://forum.idg.pl/index.php?setskin=1&skinid=3&automodule=blog&blogid=96 Malkav

    Powiem tylko tyle Paweł jest szczęściarzem. Teraz tylko poczekajmy na potwierdzenie informacji o czasie pracy baterii i sytuacjach w których MBP podobno jest głośny;) Nie uminiejsza to faktu że właśnie ma bardzo fajny i wydajny laptop. Co do Rosetty to chciałem zwrócić uwagę że nie jest to warswa emulacyjna ale interpretacyjna dla programów wykorzystujących PowerPC. Więc sam fakt że osiąga wydajność 80% PowerPC G4 mnie osobiście powala;)

  • http://forum.idg.pl/index.php?setskin=1&skinid=3&automodule=blog&blogid=96 Malkav

    Powiem tylko tyle Paweł jest szczęściarzem. Teraz tylko poczekajmy na potwierdzenie informacji o czasie pracy baterii i sytuacjach w których MBP podobno jest głośny;) Nie uminiejsza to faktu że właśnie ma bardzo fajny i wydajny laptop. Co do Rosetty to chciałem zwrócić uwagę że nie jest to warswa emulacyjna ale interpretacyjna dla programów wykorzystujących PowerPC. Więc sam fakt że osiąga wydajność 80% PowerPC G4 mnie osobiście powala;)

  • http://komarnicki.webd.pl/blog/ Paweł Komarnicki

    Nie wiem skąd w Tobie Radi taka nienawiść. Ktoś jest od Ciebie gorszy/lepszy/ma inny system -> nienawidzisz, opluwasz, mówisz, że jest be i do dupy :P

    A może po prostu pora zrozumieć, że pozer to nie osoba, która kupuje drogi komputer żeby go wykorzystywać do rpacy, a ktoś kto moduje sobie kompa, tylko po to, żeby mu ładnie świeciło przy grze w Quake3? :)

  • http://komarnicki.webd.pl/blog/ Paweł Komarnicki

    Nie wiem skąd w Tobie Radi taka nienawiść. Ktoś jest od Ciebie gorszy/lepszy/ma inny system -> nienawidzisz, opluwasz, mówisz, że jest be i do dupy :P

    A może po prostu pora zrozumieć, że pozer to nie osoba, która kupuje drogi komputer żeby go wykorzystywać do rpacy, a ktoś kto moduje sobie kompa, tylko po to, żeby mu ładnie świeciło przy grze w Quake3? :)

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Komarek, przemilczę Twoją lichych lotów prowokację.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Komarek, przemilczę Twoją lichych lotów prowokację.

  • http://piotr.mikolajski.net Mikołaj

    Boshhh, jakbym Prezesa czytał – krytyka=nienawiść… :?

  • http://piotr.mikolajski.net Mikołaj

    Boshhh, jakbym Prezesa czytał – krytyka=nienawiść… :?

  • http://btd.livenet.pl btd

    A nie moze to byc po prostu zwykla, meska chec posiadania nowych zabawek i pochwalenia sie nimi?
    Kazdy facet lubi zabawki i sie nimi chwali i tyle. Albo go nie stac ;-)

  • http://btd.livenet.pl btd

    A nie moze to byc po prostu zwykla, meska chec posiadania nowych zabawek i pochwalenia sie nimi?
    Kazdy facet lubi zabawki i sie nimi chwali i tyle. Albo go nie stac ;-)

  • http://agatamarketing.mojweblog.pl/ Agata

    Nie wiem czy te „dary losu” można nazwać przypadkowym zbiegiem okoliczności. Nie mi jednak ludzi oceniać…blog czyta się fajnie.

  • http://agatamarketing.mojweblog.pl/ Agata

    Nie wiem czy te „dary losu” można nazwać przypadkowym zbiegiem okoliczności. Nie mi jednak ludzi oceniać…blog czyta się fajnie.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Agata: Gdybym dostał MacBooka, to bym o tym napisał (tak jak w przypadku Motoroli). Obawiam się jednak — jak już pisałem u Rafiego — że zarobiłem każdą złotówkę na tę zabawkę. Więc nie „dary losu” a ciężka praca po prostu.
    Mikołaj: Styl i retoryka Prezesa wchodzą do codziennego obiegu i nic na to nie poradzisz. Ja też ostatnio jak mi coś nie idzie wietrzę spisek służb specjalnych ;)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Agata: Gdybym dostał MacBooka, to bym o tym napisał (tak jak w przypadku Motoroli). Obawiam się jednak — jak już pisałem u Rafiego — że zarobiłem każdą złotówkę na tę zabawkę. Więc nie „dary losu” a ciężka praca po prostu.
    Mikołaj: Styl i retoryka Prezesa wchodzą do codziennego obiegu i nic na to nie poradzisz. Ja też ostatnio jak mi coś nie idzie wietrzę spisek służb specjalnych ;)

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    Rafi – czuję się ofukany przez twoje nadciśnienie :P Weź wyluzuj, co? :) Raz to Ci się nie podoba, raz tamto, jak jesteś taki boski, to sobie załóż sektę :P

    Paweł – gratuluję CI, że uzbierałeś (zapracowałeś) sobie na tego laptopa :) W sumie cała ta dyskusja która tutaj się przwinęła jest jak rozmowa o wyższości slipek na bokserkami i na odwrót – jeden lubi mieć luz, inny ma potrzebę nacisku ;) I tyle :)

  • http://komarnicki.webd.pl/blog Paweł Komarnicki

    Rafi – czuję się ofukany przez twoje nadciśnienie :P Weź wyluzuj, co? :) Raz to Ci się nie podoba, raz tamto, jak jesteś taki boski, to sobie załóż sektę :P

    Paweł – gratuluję CI, że uzbierałeś (zapracowałeś) sobie na tego laptopa :) W sumie cała ta dyskusja która tutaj się przwinęła jest jak rozmowa o wyższości slipek na bokserkami i na odwrót – jeden lubi mieć luz, inny ma potrzebę nacisku ;) I tyle :)

  • http://www.polskipodcast.pl Przemion

    WOW! Gratuluje zakupu.

    Jeśli ?ędziesz miał chwilę, lub pytanie odnośnie systemu zapraszam na:
    http://www.myapple.pl/ i http://www.macplug.org/

    Pozdrawiam i gratuluje :D (użyszkodnik Apple)

  • http://www.polskipodcast.pl Przemion

    WOW! Gratuluje zakupu.

    Jeśli ?ędziesz miał chwilę, lub pytanie odnośnie systemu zapraszam na:
    http://www.myapple.pl/ i http://www.macplug.org/

    Pozdrawiam i gratuluje :D (użyszkodnik Apple)

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Komarek: najpierw odebrałeś błędnie to, co napisałem w komentarzu do posta zamieszczonego u Ciebie i doszukiwałeś się, że ten wpis jest o Tobie (uwierz mi, mam ważniejsze rzeczy do pisania, jak chociażby jaki nr buta ma Kobe Bryant czy też czym podlewać flance pomidorów, niż pisać cokolwiek o Tobie) – zostałeś stosownie poinformowany i sprowadzony do parteru, byś swoje fukanie, pierdzenie i wylewanie nienawiści zachował dla siebie. Przy najbliższej okazji, szukając zemsty przyczepiłeś się w tym poście w sposób niewychowany, pałając nienawiścią i rozpamiętując policzek, który otrzymałeś poprzednio (dostałeś w mordę? nadstaw drugą stronę). Zresztą wskazałem na Twoje nieładne zachowanie i dawanie złego przykładu swojemu pracodawcy. Jak się później okazało problem leży po Twojej stronie i długo czekać nie trzeba było, gdy nastąpiło SAY GOODBYE TO KOMAREK, a Pawłowi podjęcia decyzji się nie dziwię, gdyż sam nie chciałbym mieć pracownika-wrzoda na dupie.

  • http://ja.rafi.pl RAFi

    Komarek: najpierw odebrałeś błędnie to, co napisałem w komentarzu do posta zamieszczonego u Ciebie i doszukiwałeś się, że ten wpis jest o Tobie (uwierz mi, mam ważniejsze rzeczy do pisania, jak chociażby jaki nr buta ma Kobe Bryant czy też czym podlewać flance pomidorów, niż pisać cokolwiek o Tobie) – zostałeś stosownie poinformowany i sprowadzony do parteru, byś swoje fukanie, pierdzenie i wylewanie nienawiści zachował dla siebie. Przy najbliższej okazji, szukając zemsty przyczepiłeś się w tym poście w sposób niewychowany, pałając nienawiścią i rozpamiętując policzek, który otrzymałeś poprzednio (dostałeś w mordę? nadstaw drugą stronę). Zresztą wskazałem na Twoje nieładne zachowanie i dawanie złego przykładu swojemu pracodawcy. Jak się później okazało problem leży po Twojej stronie i długo czekać nie trzeba było, gdy nastąpiło SAY GOODBYE TO KOMAREK, a Pawłowi podjęcia decyzji się nie dziwię, gdyż sam nie chciałbym mieć pracownika-wrzoda na dupie.

  • http://cenebris.jogger.pl cenebris

    Błagam – żadnych recenzji, bo będzie tak samo denna jak ta ostatnia o motoroli slvr :)

  • http://cenebris.jogger.pl cenebris

    Błagam – żadnych recenzji, bo będzie tak samo denna jak ta ostatnia o motoroli slvr :)

  • http://3cc.pl YaaL

    [...] mając dość walk z Windowsem [...]

    Ciśnie się na usta pytanie: po jaką cholerę wy z tym Windowsem walczycie? Bo z nim walczyć trzeba z definicji, bo jest be? Bo domyślna konfiguracja programu windowsowego z definicji jest zła, niedobra i trzeba podłubać?

    Zdumiewające, jak wielu macowych neofitów z zaciśniętymi zębami używa macowego oprogramowania, które np. nie ma jakiejś opcji (choć odpowiednik pod Windows miał) – bo skoro Apple tak zrobiło, to TAK JEST DOBRZE i TAK MA BYĆ.

  • http://3cc.pl YaaL

    [...] mając dość walk z Windowsem [...]

    Ciśnie się na usta pytanie: po jaką cholerę wy z tym Windowsem walczycie? Bo z nim walczyć trzeba z definicji, bo jest be? Bo domyślna konfiguracja programu windowsowego z definicji jest zła, niedobra i trzeba podłubać?

    Zdumiewające, jak wielu macowych neofitów z zaciśniętymi zębami używa macowego oprogramowania, które np. nie ma jakiejś opcji (choć odpowiednik pod Windows miał) – bo skoro Apple tak zrobiło, to TAK JEST DOBRZE i TAK MA BYĆ.

  • http://www.myapple.pl code

    Gratuluję nabycia bezpośredniego następcy PB 15″ którego aktualnie posiadam :)
    No i zapraszam do podzielenia się wrażeniami z userami na http://www.MyApple.pl