The Blog

Moralność zmienia się metodą małych kroków

Demokracja — jak pisałem kiedyś — nie jest nam dana raz na zawsze. Zdobywanie wolności to proces, który może posuwać się do przodu, albo może się cofać. Cofa się małymi krokami, które — choć wywołują w nas oburzenie — nie prowadzą do żadnej reakcji. Jesteśmy zszokowani dopiero, gdy zobaczymy szerszy obraz…

Powinniśmy głośno mówić o tym, że nie podobają nam się próby odbierania wolności — nawet w imię wyższego dobra. Straszenie narodu bardziej lub mniej wyimaginowanym zagrożeniem nie może usprawiedliwiać likwidowania naszych praw czy stawiania się ponad prawem naszych rządzących. Do czego to może doprowadzić? Garść cytatów:

(…) główną zasadą wychowania powinno być (…) zidentyfikowanie się jednostki z państwem, w przeciwieństwie do liberalnej teorii o indywidualnym myśleniu i wolności.

To minister spraw wewnętrznych do pracowników oświaty w pewnym państwie. Brzmi znajomo? To może jeszcze jeden cytat:

Sędzia powinien być sprawiedliwy, ale obiektywizm ma swoje granice tam, gdzie idzie o sprawę narodu. Żywotne interesy narodu sędzia musi stawiać bezwględnie ponad prawem formalnym

To z kolei prezydent. Nie nasz (choć naszego prezydenta krytyka Trybunału Stanu brzmi w bardzo podobnym tonie).

Nie wolno pozwolić, aby zaślepiony wiarą w „moralną odnowę” polityk wmówił nam, że wolno mu więcej niż innym w imię tej właśnie odnowy. Należy protestować głośno widząc najmniejsze nawet objawy takiego postępowania. Dlaczego?

Powyższe cytaty to niemieccy naziści z połowy lat trzydziestych ubiegłego wieku. Oni też mieli wizję, realizowali ją małymi kroczkami, a naród — choć nie wszystkim ich postępowanie się podobało — nie protestował. Gdzie byli wtedy intelektualiści, liberałowie, łże-elity (jak nazwalibyśmy ich dzisiaj)? Myśleli pewnie, że jeden mały zamach na wolność — np. zabieranie pomniejszych praw Żydom — nie jest wart wielkiego protestowania. Jak bardzo się mylili…

Nie oczekuję w Polsce powtórki z historii nazistowskich Niemiec. Ale widzę polityków zaślepionych wizją jakiejś odnowy moralnej, dla której są gotowi poświęcić wiele (przyzwoitość debaty politycznej, moralność, tolerancję i kilka pomniejszych wolności). I nie przepuszczę — jak niemieccy intelektualiści — okazji do powiedzenia, że mi się to nie podoba.

Nie podoba mi się kierunek, w jakim zmierza to państwo. Nie widzę gwarancji wolności i tolerancji w obecnym ministrze edukacji, nie widzę moralności w gierkach prowadzonych przez obecnego premiera. Nie bawi mnie straszenie układem, gdy brak pomysłu na rozwój gospodarki i wykorzystanie wzrostu gospodarczego choćby do obniżenia podatków. Chcę zmiany i będę się tego głośno domagał. Wy też powinniście głośno mówić o najmniejszych nawet rzeczach, które godzą w Wasze poczucie wolności. Na tym polega demokracja. I trochę jej u nas ubywa.

Cytaty pochodzą z książki Antoniego Sobańskiego „Cywil w Berlinie”, przytoczył je Adam Michnik we wczorajszej „Gazecie Świątecznej”. Polecam.

  • http://www.mleczarz.wordpress.com mleczarz

    Zgadzam się zupełnie. Mamy problem, bo u władzy znaleźli się ludzie zdolni jedynie do przeprowadzania rewolucji. I używają rewolucyjnych środków w sytuacji, w której potrzebujemy ewolucyjnych zmian.

  • http://www.mleczarz.wordpress.com mleczarz

    Zgadzam się zupełnie. Mamy problem, bo u władzy znaleźli się ludzie zdolni jedynie do przeprowadzania rewolucji. I używają rewolucyjnych środków w sytuacji, w której potrzebujemy ewolucyjnych zmian.

  • mroq

    Cholibka ostatnio jakoś nam wysypało ludzi, którzy się czegoś domagają. Deszcz spadł czy co?

  • mroq

    Cholibka ostatnio jakoś nam wysypało ludzi, którzy się czegoś domagają. Deszcz spadł czy co?

  • http://fraglesi.wordpress.com fraglesi
  • http://fraglesi.wordpress.com fraglesi
  • http://www.xms.pl Michał Stempień

    Popieram!

  • http://www.xms.pl Michał Stempień

    Popieram!

  • http://worldof.walth.hostdmk.net waltharius

    Oj dużo w tym racji, dużo. Szkoda tylko, że w społeczeństwie są jeszcze tacy jak A.W., którzy ciągle i nadal uważają, że wszystko jest OK, i że jak się zrobi lustrację i rozprawi z UKŁADEM, teraz „szarą strefą” czy jakoś tak, to Polska będzie krajem i mniodem płynąca. Aż się wierzyć nie chce, że naprawdę nie widzi zagrożenia… I na takich bazuje pis.

  • http://worldof.walth.hostdmk.net waltharius

    Oj dużo w tym racji, dużo. Szkoda tylko, że w społeczeństwie są jeszcze tacy jak A.W., którzy ciągle i nadal uważają, że wszystko jest OK, i że jak się zrobi lustrację i rozprawi z UKŁADEM, teraz „szarą strefą” czy jakoś tak, to Polska będzie krajem i mniodem płynąca. Aż się wierzyć nie chce, że naprawdę nie widzi zagrożenia… I na takich bazuje pis.

  • http://komarnicki.webd.pl Paweł Komarnicki

    Geez – właśnie dlatego nie interesuję się polityką :) Darmowa godzina więcej w ciągu doby ;) (oczywiście w obecnej sytuacji politycznej :D)

  • http://komarnicki.webd.pl Paweł Komarnicki

    Geez – właśnie dlatego nie interesuję się polityką :) Darmowa godzina więcej w ciągu doby ;) (oczywiście w obecnej sytuacji politycznej :D)

  • http://www.blog.mediafun.pl MediaFun

    Ostatnio oglądam, słucham wiele programów komentujących obecne wydarzenia polityczne – telewizor podczas pracy mi nie przeszkadza więc często mam nasłuch. I przyznam, dawno się tak nie zmęczyłem… dziwię się dziennikarzom, którzy muszą z obowiązku słuchać pytać i obserwować to wszystko – nie dałbym chyba rady. Ostatnio obserwuję, że samym dziennikarzom zaczyna też brakować argumentów i pytań gdy po raz setny słyszą że czarne jest białe – bo i jak tu dyskutować.
    I jeszcze jedna uwaga do Twojego wpisu Pawle, mimo, że jak widzę rząd to myślę – to nie mój rząd, jak widzę prezydenta to myślę – to nie mój prezydent, to również jak Ty się martwię i nie podoba mi się kierunek w jakim zmierza NASZE państwo (nie ?TO?).

  • http://www.blog.mediafun.pl MediaFun

    Ostatnio oglądam, słucham wiele programów komentujących obecne wydarzenia polityczne – telewizor podczas pracy mi nie przeszkadza więc często mam nasłuch. I przyznam, dawno się tak nie zmęczyłem… dziwię się dziennikarzom, którzy muszą z obowiązku słuchać pytać i obserwować to wszystko – nie dałbym chyba rady. Ostatnio obserwuję, że samym dziennikarzom zaczyna też brakować argumentów i pytań gdy po raz setny słyszą że czarne jest białe – bo i jak tu dyskutować.
    I jeszcze jedna uwaga do Twojego wpisu Pawle, mimo, że jak widzę rząd to myślę – to nie mój rząd, jak widzę prezydenta to myślę – to nie mój prezydent, to również jak Ty się martwię i nie podoba mi się kierunek w jakim zmierza NASZE państwo (nie ?TO?).

  • rafalski

    Jak dla mnie, najbardziej irytujace jest, ze ta ekipa poprzez caloksztalt swych dzialan calkowicie skompromitowala to, co uwaza za swoje najwazniejsze zadanie – zdemaskowanie i wyplenienie ‘ubekistanu’. Polska od lat jest krajem rzadzonym przez swietnie zorganizowana mafie, ktora ma kluczowy wplyw na polityke, wielkie pieniadze i media. Gdy kaczor mowi, ze wie o tych powiazaniach rzeczy, ktore jeza wlos na glowie, jestem pewien, ze tym razem mozna mu uwierzyc. To, ze w Polsce nigdy nie bylo lustracji,takiej jak w Czechach czy NRD, nie jest przypadkiem, tylko wynikiem pracy swietnie zgranej maszyny.
    Tylko co z tego, skoro ludzie, ktorzy ta pajeczyne demaskuja, nie dosc, ze okazuja sie fanatycznymi popaprancami, to sa kompletnymi nieudacznikami i swymi dzialaniami konsekwentnie umniejszaja wagi swemu zadaniu? Czy zdaja sobie sprawe, do ktorej bramki kopia?.. Gdy wygrali wybory, wygladalo na to, ze zrobia dwie rzeczy: pograza gospodarke i pogonia ubekow. Obawiam sie, ze uda im sie tylko to pierwsze.. ubekow zaledwie podszczypia i zapewnia im wygrana w nastepnych wyborach. Nie raz wygrywali, przyjdzie im to latwo..
    Oczywiscie: calosc wypowiedzi – IMO :)

  • rafalski

    Jak dla mnie, najbardziej irytujace jest, ze ta ekipa poprzez caloksztalt swych dzialan calkowicie skompromitowala to, co uwaza za swoje najwazniejsze zadanie – zdemaskowanie i wyplenienie ‘ubekistanu’. Polska od lat jest krajem rzadzonym przez swietnie zorganizowana mafie, ktora ma kluczowy wplyw na polityke, wielkie pieniadze i media. Gdy kaczor mowi, ze wie o tych powiazaniach rzeczy, ktore jeza wlos na glowie, jestem pewien, ze tym razem mozna mu uwierzyc. To, ze w Polsce nigdy nie bylo lustracji,takiej jak w Czechach czy NRD, nie jest przypadkiem, tylko wynikiem pracy swietnie zgranej maszyny.
    Tylko co z tego, skoro ludzie, ktorzy ta pajeczyne demaskuja, nie dosc, ze okazuja sie fanatycznymi popaprancami, to sa kompletnymi nieudacznikami i swymi dzialaniami konsekwentnie umniejszaja wagi swemu zadaniu? Czy zdaja sobie sprawe, do ktorej bramki kopia?.. Gdy wygrali wybory, wygladalo na to, ze zrobia dwie rzeczy: pograza gospodarke i pogonia ubekow. Obawiam sie, ze uda im sie tylko to pierwsze.. ubekow zaledwie podszczypia i zapewnia im wygrana w nastepnych wyborach. Nie raz wygrywali, przyjdzie im to latwo..
    Oczywiscie: calosc wypowiedzi – IMO :)

  • http://www.blog.elady.pl gagatka

    A mnie ktoś powinien wytłumaczyć co ma polityka wspólnego z moralnością. Od czasów Monteskiusza wiadomo, że raczej niewiele. Konstytucja, podatki czy WSI jak najbardziej, ale wara od etyki czy moralności…

  • http://www.blog.elady.pl gagatka

    A mnie ktoś powinien wytłumaczyć co ma polityka wspólnego z moralnością. Od czasów Monteskiusza wiadomo, że raczej niewiele. Konstytucja, podatki czy WSI jak najbardziej, ale wara od etyki czy moralności…

  • Darek

    Ja również mam dość przaśnych standardów obowiązujących w RP rządzonej przez PIS/SLD/Samoobronę.
    Dlatego uważam, że rządzić mogą tylko ludzie młodzi, nie obciążeni PRLowskim postrzeganiem świata. Kto wychował się w komunie i został nią skażony niestety nie nadaje się do sprawowania jakiejkolwiek władzy. Nie będę tutaj wymieniał negatywnych cech obecnie nam panujących, bo to jasne. Opowiem o moim marzeniu :)

    Marzy mi się partia ludzi młodych, dynamicznych, której podstawą działania jest Internet i wszelkie świetnie narzędzia, które mogą być wykrozystane w celu budowania dyskusji, podejmowania decyzji, korzystania z ‘mądrości zbiorowej’. Mówię tutaj o oprogramowniu ‘społecznym’, takim jak WIKI, serwisach społecznościowych i innych pożytecznych wynalazkach.

    Wiki świetnie nadaje się do pracy nad wspólnym tekstem. Dotyczy to przeróżnego rodzaj uchwał, odezw, manifestów. Uważam ponadto jako prawnik, że jej zastosowanie do procesu legislacyjnego dałoby doskonałe efekty. Zaleta ? Totalna jawność poczynionych zmian, trwałość zapisów, umożliwienie dużej liczbie osób ‘dokładnie cegiełki’. W systamach tradycyjnych nie widać tak dobrze kto i ile wniósł do sprawy.

    Niedawno pisałeś Pawle o systemach oceny osób przez ich współpracowników, kolegów, byłych pracodawców. Narzędzie idealne moim zdaniem do np. wyborów władz. Jego przewaga nad tradycyjnym ? Całkowita jawność, możliwość prześledzenia i utrwalenia poszczególnych zmian.

    Dlaczego zastosowanie innowacyjnych środków technicznych w polityce nie miałoby przynieść podobnege efektu jak w biznesie – czyli przewagi konkurencyjnej nad przeciwnikiem ?

    Wierzę, że nasze pokolenie w kóncu wpadnie na ten pomysł i wreszcie zabierze się do pracy ;)

  • Darek

    Ja również mam dość przaśnych standardów obowiązujących w RP rządzonej przez PIS/SLD/Samoobronę.
    Dlatego uważam, że rządzić mogą tylko ludzie młodzi, nie obciążeni PRLowskim postrzeganiem świata. Kto wychował się w komunie i został nią skażony niestety nie nadaje się do sprawowania jakiejkolwiek władzy. Nie będę tutaj wymieniał negatywnych cech obecnie nam panujących, bo to jasne. Opowiem o moim marzeniu :)

    Marzy mi się partia ludzi młodych, dynamicznych, której podstawą działania jest Internet i wszelkie świetnie narzędzia, które mogą być wykrozystane w celu budowania dyskusji, podejmowania decyzji, korzystania z ‘mądrości zbiorowej’. Mówię tutaj o oprogramowniu ‘społecznym’, takim jak WIKI, serwisach społecznościowych i innych pożytecznych wynalazkach.

    Wiki świetnie nadaje się do pracy nad wspólnym tekstem. Dotyczy to przeróżnego rodzaj uchwał, odezw, manifestów. Uważam ponadto jako prawnik, że jej zastosowanie do procesu legislacyjnego dałoby doskonałe efekty. Zaleta ? Totalna jawność poczynionych zmian, trwałość zapisów, umożliwienie dużej liczbie osób ‘dokładnie cegiełki’. W systamach tradycyjnych nie widać tak dobrze kto i ile wniósł do sprawy.

    Niedawno pisałeś Pawle o systemach oceny osób przez ich współpracowników, kolegów, byłych pracodawców. Narzędzie idealne moim zdaniem do np. wyborów władz. Jego przewaga nad tradycyjnym ? Całkowita jawność, możliwość prześledzenia i utrwalenia poszczególnych zmian.

    Dlaczego zastosowanie innowacyjnych środków technicznych w polityce nie miałoby przynieść podobnege efektu jak w biznesie – czyli przewagi konkurencyjnej nad przeciwnikiem ?

    Wierzę, że nasze pokolenie w kóncu wpadnie na ten pomysł i wreszcie zabierze się do pracy ;)

  • Slawomir

    Mnie te wypowiedzi – chociaż rozumiem cel zamierzony Michnika – nie jestem Prezesem jego fan clubu ? kojarzą się w sposób jednoznaczny. Od dłuższego czasu, co najmniej od roku wiem, że władza próbuje mnie wymanewrować z okopów demokracji pod pozorem lipnej likwidacji, wprowadzenia uczciwości i tak dalej, i tak dalej.

    Za niedługo obudzimy się z ręką w nocniku jako janczarzy, w mundurach faszystowskiego państwa i z przykrością stwierdzimy, że chleb można zdobyć tylko atakując armaty sąsiadów. Bo dziś popełniamy taki sam błąd jak Niemcy w 1936. Uciekamy od demokracji. Pisiory nie robią tego w osamotnieniu. Mają poparcie. Do wyborów poszło 40%. Około połowa głosowała na nich, czyli jakieś 18-17% to jest około 10 milionów może 8. Na Giertycha i jego brunatnych ? milion.

    Hitler zdobył władzę w sposób demokratyczny. Wybrano go w legalnych wyborach. A potem to już było gorzej.

    Jeżeli ktoś chce walczyć z takim samym zjawiskiem u nas niech przede wszystkich chodzi na wybory i mądrze oddaje swój głos.
    Że co, że piszę głupoty? Proszę przesłuchajcie jeszcze raz buńczuczne przemówienie kaczora ze stoczni. A brzmiało to mniej więcej tak ?jeżeli ktoś otumaniony staje przeciwko nam, staje w istocie przeciwko państwu? Miłe nie?
    Idźcie na wybory, bo mundury już się szyją.

  • Slawomir

    Mnie te wypowiedzi – chociaż rozumiem cel zamierzony Michnika – nie jestem Prezesem jego fan clubu ? kojarzą się w sposób jednoznaczny. Od dłuższego czasu, co najmniej od roku wiem, że władza próbuje mnie wymanewrować z okopów demokracji pod pozorem lipnej likwidacji, wprowadzenia uczciwości i tak dalej, i tak dalej.

    Za niedługo obudzimy się z ręką w nocniku jako janczarzy, w mundurach faszystowskiego państwa i z przykrością stwierdzimy, że chleb można zdobyć tylko atakując armaty sąsiadów. Bo dziś popełniamy taki sam błąd jak Niemcy w 1936. Uciekamy od demokracji. Pisiory nie robią tego w osamotnieniu. Mają poparcie. Do wyborów poszło 40%. Około połowa głosowała na nich, czyli jakieś 18-17% to jest około 10 milionów może 8. Na Giertycha i jego brunatnych ? milion.

    Hitler zdobył władzę w sposób demokratyczny. Wybrano go w legalnych wyborach. A potem to już było gorzej.

    Jeżeli ktoś chce walczyć z takim samym zjawiskiem u nas niech przede wszystkich chodzi na wybory i mądrze oddaje swój głos.
    Że co, że piszę głupoty? Proszę przesłuchajcie jeszcze raz buńczuczne przemówienie kaczora ze stoczni. A brzmiało to mniej więcej tak ?jeżeli ktoś otumaniony staje przeciwko nam, staje w istocie przeciwko państwu? Miłe nie?
    Idźcie na wybory, bo mundury już się szyją.