Zaniedbałem trochę recenzje gier komputerowych, co wcale nie znaczy, że nie gram. Ostatnio wciągnął mnie właśnie tytułowy Oblivion (który dostałem na imieniny). O ile trzecia część Elder Scrolls jakoś nie zachęciła mnie bardzo do grania, o tyle czwarta część jest grywalna i to bardzo…
Na początku należy zaznaczyć, że gra ma olbrzymie wymagania sprzętowe. Half Life 2 na moim domowym komputerze śmiga bez problemu w 1600×1200 z włączonymi wszystkimi bajerami. Oblivion po uruchomieniu testu sprzętowego zalecił mi… 640×480 :) „Nie, to już przesada” pomyślałem i przycisnąłem do zabójczej rozdzielczości 800×600, włączając wszystkie bajery oprócz 4x antyaliasingu (zostałem przy wersji 2x). Gra się uruchomiła :)
Grafika naprawdę zasługuje na pochwałę. Piękne lasy, wielkie miasta, groźne podziemia — niejeden producent FPP mógłby sobie nieźle poużywać na silniku Obliviona… Ilość szczegółów każdej postaci, lip syncing i inne bajery naprawdę robią wrażenie.
BTW, w Sieci można znaleźć mod do Obliviona, który pozwala na granie… bez ubrania. Jeśli kogoś interesują takie rzeczy i gra akurat piękną elfką, wystarczy pogooglać ;-)
Jeśli chodzi o samą grę… jeszcze jej nie skończyłem. Ale wciąga. Można oglądać wszystko z perspektywy trzeciej osoby, można także grać z perspektywy pierwszej osoby (ten ostatni tryb sprawdza się rewelacyjnie we wszelkiego rodzaju walkach). Świat gry jest olbrzymi i bardzo realistyczny. Jeśli mam wędrować z miasta do miasta mogę to zrobić za pomocą mapy (i od razu znaleźć się na miejscu), albo mogę wybrać normalną wędrówkę. W tym ostatnim przypadku naprawdę mam sporo drogi do przejścia, a świat w żadnym miejscu nie traci realizmu, szczegółowości itp. Mogę iść drogą, trzymając się utartych szlaków, albo mogę przedzierać się przez lasy (w lasach są wilki i inne zwierzęta, można na nie polować, a one mogą polować na Ciebie), wspinać się przez góry, płynąć przez jezioro… Po drodze można znaleźć różne zagubione osady, opuszczone twierdze, ruiny i podziemia nie zaznaczone na mapie (dołączonej do gry w wersji papierowej).
Samej fabuły głównego wątku nie oceniam jeszcze, dopiero się rozkręcam. Udało mi się za to już… zarazić się wampiryzmem! Rzecz nie opisana dokładnie w dokumentacji (dopiero na forach internetowych znalazłem odpowiedź na pytanie, co się ze mną dzieje) daje bohaterowi dodatkowe możliwości (widzenie w nocy, dar przekonywania itp.), ale i dodatkowe utrudnienia (kiedy choroba się rozwinie, nie można podróżować w dzień, ludzie nie chcą z Tobą rozmawiać, bo wyglądasz co najmniej podejrzanie). Zatem zostawiłem główny quest i udałem się na poszukiwanie leku na wampiryzm (tak tak, jest taki quest). Mam nadzieję, że się uda :)
Podsumowując: Oblivion dobrą grą jest, ale wymagania co do grafiki mogą odstraszyć niejednego. Ja zamierzam przy nim spędzać deszczowe letnie wieczory :)








