The Blog

Dlaczego nie pójdę na debatę do Premiera?

Pismo z Ministerstwa Administracji i CyfryzacjiW piątek 3 lutego o 18:24 dostałem zaproszenie z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji na „Obywatelską debatę dotyczącą praw i wolności w internecie”. Z udziałem Premiera. Z transmisją w telewizji. Debata odbędzie się w najbliższy poniedziałek, 6 lutego o godz. 14:00. Potwierdzenie obecności należy wysłać do poniedziałku, 6 lutego, do 9:30. Podobne zaproszenia dostali inni przedstawiciele blogosfery (Przemek Pająk, Piorek Konieczny, Piotr Waglowski, Jacek Gadzinowski, Jarosław Lipszyc, Kominek i inni).

Chciałbym wybrać się na tę debatę, naprawdę. Jednak sposób jej organizacji (wysyłanie zawiadomień w piątek wieczorem, potwierdzenie obecności w poniedziałek rano, debata kilka godzin później) sprawia, że zastanawiam się, czy tzw. „druga strona” traktuje całą sprawę poważnie. Jeśli założymy, że nie spędzam moich dni „przy piwku, oglądając pornola” (jak któryś z rządzących raczył już podsumować internautów), ciężko liczyć na to, że rzucę wszystkie zobowiązania i pobiegnę na ciastko do kancelarii Premiera… Ciężko liczyć, że przez weekend przygotuję się porządnie do merytorycznej dyskusji na temat praw i wolności w internecie.

Zatem, zapraszającym grzecznie odpowiedziałem, że po prostu nie dam rady (w poniedziałek mam umówione szkolenie z kilkunastoma osobami, nie wystawię ich do wiatru). A tutaj głośno mówię: chętnie wezmę udział w takiej debacie. Ale zaplanowanej porządnie, z wyprzedzeniem. Bo dziś wieczorem odnoszę wrażenie, że to PR-owy zabieg, który ma sprawić, że rząd powie „przecież chcieliśmy się konsultować z internautami, ale nie przyszli”.

Tags: , , ,

Bądźmy w kontakcie

Zapisz się na powiadomienia o nowych wpisach lub połącz się ze mną w sieciach społecznościowych.

  • P-graniak

    Wtorek to jest 7. luty, a poniedziałek 6. luty

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Poprawiłem :)

    • Anonim

      6 lutego, bez kropki.

  • http://www.facebook.com/elthrai Marcin Wiśniewski

    Co mnie ciekawi to, że politycy bez problemu są w stanie rzucić „wszystko” i pojawić się na takim spotkaniu. Resztę możemy sobie dopowiedzieć sami (:

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Wiesz, to ich praca. My mamy inną…

  • http://www.facebook.com/tkwadrat Tomasz Tomaszewski

    O tym samym pomyślałem, jak zobaczyłem te zaproszenia. Myślę jednak Pawle, że popełniłeś 1 błąd – to co piszesz tutaj, powinieneś im otwarcie przedstawić w odpowiedzi na zaproszenie. Bo potem będzie tak jak piszesz – Tusk powie: „przecież ich zapraszałem, a nie chcieli przyjść”.

    Szacunek za to że odmówiłeś.

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Tomasz, napisałem tak samo w pisemnej odpowiedzi na zaproszenie. Podejrzewam jednak, że zostałem zignorowany, bo 10 minut po mojej odpowiedzi przyszło… kolejne zaproszenie. O tej samej treści. Więc być może tych odpowiedzi nikt tam nawet nie czyta. Plus, uważam, że taka debata powinna być jak najbardziej upubliczniona – razem ze sposobami przygotowania jej. Stąd ten wpis.

  • http://www.facebook.com/urbantomasz Tomasz Urban

    Zachowałeś się, jak na Marvela przystało, Pawle. :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000363676983 Jacek Gadzinowski

    Zaproszenie dostałem, obecny nie bede. Będę zupełnie w innym miejscu, poza Warszawa. Za mało czasu by sie solidnie przygotować. Poza tym, nie znam formuły spotkania, mam obawy że będzie to przekrzykiwanie się przed kamerami TiVi kto jest bardziej buńczuczny lub bardziej pojednawczy, pijarowy. Moim zdaniem, bardziej tam miejsce dla NGO’sów jeśli merytorycznie są w stanie przygotować się w tak krótkim czasie. I tyle z mojej strony w tej kwestii. Miejsce na debatę jest, w innej formule – jak uspokoi się, ale najpierw powinni wypowiedzieć się prawnicy jakie konsekwencje niesie za sobą podpisanie umowy międzynarodowej, w kontekscie przepisów EU i ratyfikacji umów międzynarodowych.  BTW. do cholery, nie ma „internautów”, są „obywatele.

    • jaaa

      dokładnie. Rządzący tworzą sztuczny podział na internautów i obywateli podczas gdy teraz wszyscy są w zasadzie internautami w większym bądź mniejszym stopniu.

  • http://www.newcreative.pl Artur Smolicki

    Podział na „internautów” i „pozostałych” drażni mnie od dłuższego czasu, fakt że używam internetu nie sprawia, że czuję przynależność do jakiejś konkretnej grupy społecznej.

    Co do zaproszenia, myślę że każda z osób zaproszonych stawiłaby się chętnie, gdyby debata miała inną formę i czas. Tym bardziej udział kamer, w momencie gdy nie wiadomo w jaki sposób debata ma wyglądać, jest działaniem pod publikę..

    Organizator chyba bardzo dobrze wiedział jaka będzie frekwencja..

  • http://twitter.com/MNieweglowski Marcin Nieweglowski

    Nie nazwałbym całej tej sytuacji PRowym wybiegiem, bo prawdziwy PR z krwi i kości nie popełniby takiej wtopy. Raczej należy nazwać to jednym słowem: amatorstwo.

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Czy ja wiem? Sporo ludzi przyjdzie. Będą kamery, dla „potomnych” będzie zapis debaty… Nieobecni nie mają głosu, więc za pół roku czy rok, kiedy rząd będzie ratyfikował ACTA powie „przecież była debata”.

  • Marcin

    Jak dać Googlowe +1?

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Marcin, jeszcze nie zaimplementowałem…

      • Kamil Tracz

        Paweł zainstaluj sobie wtyczkę Facebook Likes You! polskiej produkcji, można też dodać guzik od Google :) 

        Wtyczka jest na bieżąco aktualizowana, także działa stabilnie. 

  • Andrzej P.

    Hmm…rozumiem, że skoro jednak szkolenie z tymi kilkoma osobami masz jednak w poniedziałek, a debata jest we wtorek, to jednak po prostu Ci się nie chce iść? Masz rację, zawsze to prościej, a do tego nie musisz brać odpowiedzialności. Zastanawiam się też, że skoro nie jesteś w stanie przygotować się do tej debaty w ciągu 4 dni to nie będziesz już też publicznie wypowiadał się kiedkolwiek na jej temat. Dodatkowo skoro nie przyjdziecie to co ma innego powiedzieć rząd?

    • Marcin

      Debata też jest w poniedziałek…

      „Zastanawiam się też, że skoro nie jesteś w stanie przygotować się do tej debaty w ciągu 4 dni”
      4 dni to nie jest dużo, zwykle każdy ma już plany na weekend…

      • Paulo

        Co z tego że ma plany? Jeśli dostaje zaproszenie od premiera i mu na tym spotkaniu zależy to te plany może zmienić. Czasem coś trzeba poświęcić. No ale każdy sobie sam ustawia priorytety. 

        • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

          Paulo, strasznie wygodnie się zmienia czyjeś plany, prawda? ;)

          • Paulo

            Wygodnie to jest napisać, że naprawdę by się chciało wybrać na debatę, ale na nią się jednak nie pójdzie :) Jeśli zależy ci, aby w przyszłości odbyła się porządna debata, to chyba warto byłoby o nią powalczyć, choćby na tym poniedziałkowym spotkaniu. A tak to co, zostanie tylko wpis na blogu, który niczego nie zmieni. Myślę, że te osoby ze szkolenia byłyby w stanie to zrozumieć.

          • http://blog.fiedoruk.pl iTomek

            Pytanie: Czy lepiej, żeby znane nazwiska blogerów nie pojawiły się w ogóle, czy też pojawiły ale z braku czasu na przygotowanie ulegli narzuconej retoryce spotkania? Przekaz wyjdzie, że blogerzy sami nie wiedzą co chcą skoro nie potrafili się przygotować i koło się zamyka.

            Wchodzimy już na grunt teorii spiskowych ale, taki organizowanie akcji na ostatnią chwilę pod presją społeczną i chęcią zrobienia sobie dobrego PR dobrze nie wróży.

          • Paulo

            Przekaz zawsze wyjdzie na korzyść rządu, niezależnie od tego czy blogerzy będą czy nie. Dla mnie istotne pytanie jest inne: czy mam większy wpływ na to, co się dzieje w tym temacie, będąc na spotkaniu organizowanym przez premiera czy też z niego rezygnując?

          • http://blog.fiedoruk.pl iTomek

            Nie da rady potwierdzić ani zaprzeczyć, bo będzie wiadomo dopiero po fakcie + analiza z alternatywnej rzeczywistości ;)

            Przy takich spotkaniach nie liczą się głównie twarde argumenty ale kto lepiej wypadnie i kto kogo będzie potrafił przegadać.

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Debata jest w poniedziałek ;)

      • Andrzej P.

        Twoje tłumaczenie dlaczego nie jedziesz kojarzy mi się z tłumaczeniem dzieciaka w podstawówce dlaczego nie przygotował się do lekcji. Trochę śmieszne jest również to, że mówicie, że jest mało czasu na przygotowanie – czyli jak popełniesz wpis na blogu lub spotykasz się z „ludźmi” to przygotowyjesz się ile? Pół roku? Może to jest mało czasu, ale zdarza się i tak, a wy „jedziecie na fochu” bo rząd chciał się na was, „gwiazdach” i fachowcach internetowych – przylansować.

        Sorry, ale naprawdę te tłumaczenia są tak naciągane, że aż wstyd. Osobiście uważam, że to co się dzieje macie tak naprawdę gdzieś i tylko Krzysiek Gonciarz zachowuje tutaj twarz.

        Zastanawiam się też o co chodzi z tą potrzebą przygotowywania się do debaty. Po pierwsze: strona rządowa dała sobie dokładnie tyle samo czasu.

        • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

          Andrzej, czas na przygotowanie jest argumentem wtórnym. Pierwotny jest taki, że po prostu nie mam szans przyjść w poniedziałek do Kancelarii. Kropka.

  • http://www.facebook.com/maciej.dziakola Maciej Dziakoła

    Nie bronię Kaczyńskiego ale… nie podsumowywał on Internautów ale ilustrował fakt, że wybory parlamentarne w Internecie przyprowadzą „do urn” ludzi którzy zagłosują „niechlujnie”. Nie chcę oceniać, czy miał rację czy nie ale ubranie go w obrażanie internautów jest dziełem tych samych tęgich głów które teraz urządzają cyrk pod tytułem konsultacji społecznych umowy ACTA (która, jak od dawna wiadomo – ratyfikowana będzie nie w Polsce ale w Parlamencie Europejskim)…

  • Dominik

    Pójdźcie powiedzcie to co myślicie o przygotowaniu poważnej debaty przed kamerami i wyjdzie. Dodając, że jak to zrobią jak należy to jesteście do dyspozycji ;P 

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Dominik, i tak musiałbym zostawić ludzi, z którymi się umówiłem na poniedziałek… Nie da rady.

  • http://blog.fiedoruk.pl iTomek

    Ale byłyby jaja jakby wszyscy zaproszeni „podziękowali” ;)

  • To ja

     „przecież chcieliśmy się konsultować z internautami, ale nie przyszli”
    i tak właśnie będzie…

  • Pingback: » Odmówiłem Premierowi, czyli jak Minister Boni zaprasza Niebezpiecznik na “Obywatelską debatę dotyczącą wolności i praw w internecie”. -- Niebezpiecznik.pl --

  • Asdfasdf

    nie no kominek ma reprezentowac narod …. my nigdy nie bedziemy normalni skoro nawet do  konsultacji wybieramy …. jak wybieramy

    • Marcin

      ??

  • 0341

    Proponuję Ci dogadać się z innymi zaproszonymi i wydać wspólne oświadczenie. Odrzućcie zaproponowany przez premiera termin, wyznaczając tym samym taki, który będzie pasował wam. Jeżeli będziecie działać jako grupa i poinformujecie media o swoich działaniach, może to przynieść dobre efekty.

    • Maks

      mogłoby się wydawać, że teraz tylko Ci, którzy nie w ogóle nie słyszeli o ACTA mogą
      nie być przygotowani do dyskusji na jej temat chyba, że jednak jest odwrotnie… 

  • Aaaaaaaaaaa

    W poniedziałek wieczorem nowy płacz będzie, oj jacy to niekąpetętni  ludzie zostali zaproszeni do debaty.

    Nie strzelaj focha, nie bój się iść, Masz coś do powiedzenia to masz okazję. 

  • Pingback: | Spotkanie z blogerami. Pokazówka rządu?

  • Andrzej

    Jak trzeba rozmawiać o konkretach i z fachowcami to się boicie – ot i tyle.
    bez szacunku – A.

  • Magda

    Coś do powiedzenia? A na jaki temat? Bo „Debata dotycząca wolności i praw w internecie” to chyba dość szeroki zakres. A to zaproszenie: jego forma, termin spotkania to chyba żart, jeśli ktoś nie traktuje mnie poważnie, to dlaczego ja bym miała???

    • Paulo

      Bo tu jest twarda gra interesów. I trzeba walczyć o swoje. Są media, jest zainteresowanie, można przejąć inicjatywę i powiedzieć swoje. Nie zawsze można grać na swoich warunkach co nie znaczy, że trzeba od razu wywieszać biała flagę. Czekając na dogodniejszy termin i dogodniejszy warunki… moża się nie doczekać :/

      • Magda

        Czyli: brać co dają, w obawie, że już nigdy nie będą chcieli dać? Nie, dziękuję.

        • Paulo

          Brać, co dają i tam walczyć o więcej :) W przeciwnym razie zostanie się z niczym.

  • pawel soczek

    są narzędzia do rozmowy przez sieć z których korzystali już inni np. B. Obama. Administracja ma system telekonferencji wideo.

  • http://www.forjasz.pl/ Zbigniew Forjasz

    Oj Pawle, nie ładnie tak odmawiać władzy ;-)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000363676983 Jacek Gadzinowski
  • Andrzej P.

    Po drugie: nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale zostaliście tam zaproszeni nie jako eksperci (nie jesteście przecież nimi) tylko jako przedstawiciele „ludu internetowgo” – nie mogli zaprosić przecież ludzi anonimowych.

    Dzięki temu, że boicie się kompromitacji wyjdziemy po prostu na krzykaczy internetowych, którzy tylko tu potrafią się wypowiedzieć.

  • http://www.facebook.com/roman.krzykowski Roman Krzykowski

     Tutaj
    niema o czym dyskutować . Żądania są jasne i nie wygórowane. Rząd żeby
    zasłużył na nasz czas musi odstąpić bezwarunkowo od ACTA.

    Właściciele a właściwie zarządzający prawami autorskim nie znajdują
    innego sposobu na ich ochronę niż zaglądanie nam pod kołdrę . To nie do
    przyjęcia. Ochrona ich własności to ich problem i powinni go sobie
    rozwiązać w sposób nie zagrażający naszej wolności i prywatności, i bez
    narażania Państwa na koszty oraz w granicach istniejącego prawa. Zastanawiając się kto mógłby
    zorganizować dyskusję na tematy interesujące inicjatorów ACTA
    przypomniałem sobie o ONZ . Sprawa dotyczy ludzi na
    całym świecie więc
    wydaję się, że forum tej organizacji byłoby najlepszym miejscem do
    dyskusji na ten temat. Być może warto
    powołać do tego celu specjalną agendę. Nie wydaję mi się aby cokolwiek
    pozytywnego można zbudować na podstawie ACTA które zostało zainicjowane
    skrycie i właściwie przeciwko internetowi jako takiemu a nie w celu
    wykorzystania go dla dobra wszystkich.

  • Arturek Dom 63

    Proszę Pana. Nigdy się Pan nie dowie jeśli Pan nie pójdzie. Mam wrażenie, że trochę Pan gra. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i można się spodziewać, że podobne zaproszenia będą się teraz często pojawiać. Zaproszenia z dziś na jutro.
    Pan Premier nie wystosował zaproszenia na herbatkę lecz na rozmowę o Polsce.
    Stawanie sztorcem dziś, zablokuje procesy konsultacyjne jutro. I cofnie nas do stanu sprzed 1989 roku.
    Stawanie sztorcem dziś, upolitycznia spór o ACTA. Już teraz ten spór wykroczył daleko poza ACTA.
    Podzieli )już dzieli) nas na NARÓD (czytaj internautów) i ARCHAIKÓW (czytaj Premier i nieinternauci) – jak to określił Pan MJ Minakowski na swoim blogu.

    Gdy w sobotę 21.01 o 6 rano napisałem swoje wezwanie do Tok.fm o pomoc w rozpropagowaniem wezwania o niepodpisywanie ACTA nie taki scenariusz miałem na myśli.
    Chciałem by strony siadły i porozumiały się a nie dzieliły na „MY i ONI”.
    Bo to już było – przed 1989 rokiem.

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Jeśli będą się pojawiać zaproszenia z dziś na jutro, będę odmawiał. Dla mnie debatowanie w kancelarii nie jest sposobem na zarabianie na życie. Zatem wybiorę pracę :)

      • Sdfasdf

         pawel jutro zapraszam Cie na szkolenie mnie 3hx1600zl :P

        pls odmow 

        • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

          Przykro mi, ale jutro mam już zajęte. A gdybym miał wolne, poszedłbym do Premiera. Musisz się ustawić w kolejce ;)

  • Pingback: Pan Premier zaprasza : WebAudit Blog

  • Pingback: Liderzy protestów przeciw ACTA bojkotują debatę u Premiera | OSnews.pl

  • Pingback: Sysadmin Blog » Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji a epoka kamienia łupanego.

  • Pingback: Sysadmin Blog » Ministerstwo Cyfryzacji a epoka kamienia łupanego.

  • http://zapiski.diplodoc.com/ Christobal

    Non stop wrzucasz śmieci, tfu, wartościowe rzeczy na fb lub brylujesz na twitterze. Czy udział w debacie będzie mniej wartościową formą spędzenia czasu?
    Na pewno nie.

    Pytanie postawiłbym inne. Czy miałbyś coś mądrego do powiedzenia….

  • http://www.tanie-podrozowanie.net/ Tytus

     Hehe, ja jednak jestem sceptycznie nastawiony do teorii spiskowych i uważam że nasi polityczni przywódcy właśnie to robią, o co nas oskarżają, czyli przy piweczku oglądają stękających golasów płci obojga, albo coś w tym stylu. Nie wydaje mi się, żeby akcja „zaprośmy tych protestujących dupków z internetu tak, żeby nie mogli przyjść” była zaplanowana, tak jak nie wierzę, że akcje z nie budowaniem autostrad, stadionów, płodzeniem bubli prawnych etc. są wynikiem działania „wrażych sił zza Odry”, albo „faszystowskiego oszołomstwa z PiS”. Moim zdaniem, gość który od dziecka siedzi w polityce (zaczynając od latania na każde skinienie przełożonego, a kończąc na wspomnianym już piwku na ministerialnym stolcu) po prostu nie jest w stanie zrozumieć, że ktoś może zwyczajnie nie mieć czasu na płaszczenie się przed obliczem władzy najwyższej w poniedziałek…

  • Murtec

    Cześć. Zapewne moja prośba na tym blogu jest już dość oklepanym tematem, ale prosze o wskazanie najlepszych publikacji dotyczących sprzedaży usług, budowania relacji, profesjonalnej rozmowy z klientami i o rozwoju Dziękuję!!

    • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

      Cześć, proponuję zacząć od „Niewidzialny dotyk” i „Sprzedawanie niewidzialnego”. Obie są właśnie o sprzedaży usług.

      • Murtec

        dziękuję Ci. Robisz świetną robotę ! Gratuluję .