Patrycja Kierzkowska na swoim blogu umieściła autentyczne instrukcje dla uczestników pierwszej konwencji wyborczej PiS. Warto poczytać, jak zarząd usiłuje robić z ludzi bezwolne maszyny do machania flagami :)
Mnie osobiście najbardziej urzekł wpis:
Na sali przygotowane bedą dla Państwa gadżety (tabliczki, flagi) — konwencję przygotowujemy w stylu amerykańskim i zależy nam na żywiołowych reakcjach zgromadzonych, takich jak na konwencji Republikanów w USA — w odpowiednich momentach oczekujemy spontanicznych* reakcji całej Sali (boczne ekrany będą ku temu najlepszym znakiem) polegających na: równoczesnym podnoszeniu tabliczek, wymachiwaniu flagami, owacji (brawa biją tylko Ci, którzy nie mają tabliczek i flag, pozostali — robią użytek z gadżetów)
*) podkreślenie Patrycji i moje
Organizatorzy uzasadniają swoją prośbę tym, że zdjęcia z konwencji będą potem używane w spotach reklamowych PiS-u. Od razu przypomina mi się scena z komedii Barei, kiedy do dwóch kolesi na dworcu podchodzi reporter i operator z kamerą. „Proszę spojrzeć tutaj, pokazać palcem tutaj, dziękuję.” (Dla młodszej widowni: potem powstał z tego reportaż o jakiejś dworcowej wystawie, którą ci dwaj — rzekomo — podziwiali) :-)




Pingback: makowskiundpepe » Blog Archive » lojalność zdobywa się małymi krokami. małymi sumami znaczy?