The Blog

Precz, pedofilu!

Analizując wyniki wyszukiwań, z niepokojem odnotowałem, że na mojego bloga wchodzą ludzie poszukujący haseł „małe dziewczynki” czy „mali chłopcy”. Szybkie zapytanie do Google ujawniło, że na pierwszym miejscu takich zapytań pojawia się „Małe dziewczynki i mali chłopcy” — mój wpis z poprzednich wakacji. Więc, drodzy pedofile, oficjalne zawiadomienie. Na tym blogu nie ma i nigdy nie będzie treści, które mogłyby Was zadowolić. Precz!

A logi z wyszukiwań trzymam i czasem pozwolę sobie sprawdzić, co tam ściągacie z Internetu. Anonimowość w Sieci to naprawdę złudzenie…

  • A.

    To będzie wpis bez związku z notką- okropne zdjęcie! :(

  • A.

    To będzie wpis bez związku z notką- okropne zdjęcie! :(

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Ale które zdjęcie?

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Ale które zdjęcie?

  • http://robo.blox.pl robodog

    a ilu starych znajomych spotyka się przypadkiem w tej wielkiej sieci… fakt, anonimowość to złudzenie…
    a jeśli to przypadkiem chodzi o Twoje zdjęcie, to moim zdaniem fajne :)

  • http://robo.blox.pl robodog

    a ilu starych znajomych spotyka się przypadkiem w tej wielkiej sieci… fakt, anonimowość to złudzenie…
    a jeśli to przypadkiem chodzi o Twoje zdjęcie, to moim zdaniem fajne :)

  • Xisińska

    a ja wpisałam w google” kid marketing” i tu trafiłam….:)
    czy jestem pedofilem?

  • Xisińska

    a ja wpisałam w google” kid marketing” i tu trafiłam….:)
    czy jestem pedofilem?

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Nie, to znaczy, że prowadzę dobrą akcję pozycjonownia :)

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Nie, to znaczy, że prowadzę dobrą akcję pozycjonownia :)

  • Xisińska

    no lekko złośliwie powiem – dezinformowania raczej. szukam mat. do pracy magisterskiej i trafiam na Twojego bloga – skądinąd sympatyczny – ale zupełnie mi w tej chwili nieprzydatny:)))

  • Xisińska

    no lekko złośliwie powiem – dezinformowania raczej. szukam mat. do pracy magisterskiej i trafiam na Twojego bloga – skądinąd sympatyczny – ale zupełnie mi w tej chwili nieprzydatny:)))