Zawiadamiam trochę późno, ale dopiero udało mi się zajrzeć w gazetę z programem. TV4 emituje dziś pierwszy odcinek serialu, od którego jestem dosłownie uzależniony — „Bones”. Tytuł jest pseudonimem dr Temperance Brennan, więc przetłumaczenie go jako „Kości” jest dość niefortunne.
O czym jest serial i dlaczego go tak lubię? Dr Brennan jest antropologiem, szefową specjalnej komórki uniwersytetu Smithsonian, która pomaga FBI rozwiązywać sprawy, w których tradycyjne laboratoria kryminalistyczne nie dają sobie rady (głównie dlatego, że ciała są zbyt stare, by identyfikować je tradycyjnymi metodami, pozostaje patrzenie na tytułowe kości, w czym dr Brennan jest niezastąpiona). Mamy zatem zagadki kryminalne na wzór CSI (drugi z moich ulubionych seriali).
Różnica polega na humorze i budowaniu postaci. Dr Brennan nie występuje w serialu sama — towarzyszy jej agent FBI Seely Booth (od początku coś między nimi iskrzy, choć oboje się do tego nie przyznają) oraz zespół antropologów, oderwanych od rzeczywistości naukowców (Booth nazywa ich „squints”), którzy być może doskonale orientują się w swojej pracy, ale nie dają sobie rady w „realnym życiu”. Problem ten dotyczy również dr Brennan.
Każdy odcinek to nowa zagadka, jednak w miarę rozwoju akcji (w USA emitowana jest już druga seria), dowiadujemy się coraz więcej o poszczególnych postaciach, o ich przeszłości i aktualnych problemach.
Serial łączy w sobie sporą dawkę humoru (nieco innego, niż ironia prezentowana w CSI), akcji i kryminalnych zagadek. Doskonała mieszanka jak dla mnie.
Odcinek 1 pierwszej serii możemy zobaczyć dziś w TV4. Polecam :)



