Taki sobie. Nawet opisywać mi się za bardzo nie chce. Historia gołębi pocztowych dostarczających wieści z frontu podczas II Wojny Światowej komedią familijną raczej nie jest. Kilka śmiesznych scen, kilka strasznych scen, a przez większość filmu równina (i to na poziomie poniżej średniej). Madagaskar podobał się dużo bardziej zarówno Bąblowi, jak i mnie. Dolota mogę polecić tylko dla tych, którzy nie mają innego wyboru.
Bądźmy w kontakcie
Zapisz się na powiadomienia o nowych wpisach lub połącz się ze mną w sieciach społecznościowych.



