Sławę trzeba pielęgnować ;)
Kto określa, czy ktoś inny jest sławny? Pytam, bo w komentarzach do wpisu o moim artykule w „Polityce” pojawiła się teoria (podana przez samego autora rzeczonego artykułu w rzeczonej „Polityce”), jakoby gazeta cytowała z imienia i nazwiska tylko „tych sławnych”, reszcie przypisując mało znaczące ogólne określenie, np. „internet” bądź „mieszkaniec Ursynowa”.
W zeszłym miesiącu udzieliłem dwóch wywiadów (w tym jeden ze zdjęciem, są za to jakieś bonusowe punkty? :-)). W tym — jednego. Tyle dla prasy. Jest też jeden podcast (ale nie wiem, czy dla „mainstreamowych” mediów się liczy). Nie chwalę się tym, bo wynika to w jakiś naturalny sposób z tego, co robię: bądź z prowadzenia bloga, bądź prowadzenia firmy. Nie buduję swojego „medialnego wizerunku” — mam lepsze zajęcia. Ale może dla „Polityki” i im podobnych powinienem zacząć?
Dochodzę do wniosku, że sławę należy pielęgnować ;-)





mogę prosić o autograf? ;)
Ja odonoszę wrażenie że blog wśród polskiej blogsfery jest ostrożnie oceniając co najmniej popularny ;)
To ja też poproszę o autograf,sprzedam go póżniej za kupe kasy;)
„W zeszłym miesiącu udzieliłem dwóch wywiadów [...]” „Nie chwalę się tym,[...]”
no właśnie wcale ;P
z tą sławą to Brassens miał taką piosenkę pt „Trąbęczko”
hm, lol, tytuł zabrzmiał prawie jak ‘polskę trzeba zlepperować’ ;-o
co do podcastu – dość udany, gratuluję ;)
Ech ten Paweł? nie pisze ostatnio o niczym ciekawym a postuje o jakiejś sławie. ;-) (A przesłanie komentarza jest takie, że sława jest ulotna? więc to nie offtopik :])
sprzedaj firmę, za kasę z firmy kup ile wlezie browarów i rozdaj. będziesz sławny na wieki! z takich akcji powstają legendy… a jak legenda zacznie przygasać – proces powtórzyć.
dobry spsób? :)
CoSTa: Sposób dobry, ale ma parę dziur. Jak sprzedam firmę raz, to za co będę rozdawał piwo w drugim rzucie? I za co będę dzieci wykarmiał? ;) Myślałem o sprzedaży autografów, ale tylko dwie osoby się zgłosiły :D
Riddle: Cierpliwości. Byk nadchodzi już w środę, więc potem będziesz się rozkoszować nową notką niemal codziennie ;)
A to ciekawe, bo wielu grafików Ciebie Pawle nie kojarzy, skoro Ty taki sławny jesteś ;)
PS co do byka, to podtrzymuję wcześniejsze pytanie :P
Paweł: Toż mówię, że sławy nie pielęgnuję, nie zatrudniam speca od wizerunku i tak to się właśnie kończy ;) Co do byka: jakie było wcześniejsze pytanie?
Pawle wybacz, ale tu sie chyba jakis kompleks odzywa. Olej to. :-)
Paweł: Oj droczę się tylko :P Przecież wiem, że nie masz speców od wizerunku itp :D
Wcześniejsze pytanie jest bodajże gdzieś tu na blogu :P