Brandowanie przyszłości
W roku 1960 wprowadzenie na rynek nowego produktu w branży samochodowej zajmowało średnio pięć lat. To tzw. „time to market”, czyli okres od projektu na desce kreślarskiej do gotowego modelu zjeżdżającego z linii produkcyjnej. Konsumenci mieli sporo czasu, żeby przyzwyczaić się do linii nadwozia w samochodzie, który kupili.
Dwadzieścia lat później w tej samej branży samochodowej przeciętny „time to market” skurczył się do trzech lat. A w roku 2007 wynosił już średnio jedynie 18 miesięcy, czyli 1,5 roku. Nawet jeśli kupiliśmy auto w dniu premiery, to najkrótszy nawet kredyt na nie nie będzie jeszcze spłacony, kiedy będą rozlegać się „ochy” i „achy” przy prezentacji nowszego modelu.
Co takie przyspieszenie oznacza dla przeciętnego konsumenta? Przede wszystkim gorzką lekcję: pożegnaj się ze swoim produktem już w dniu zakupu, bo na pewno nie ma sensu się do niego przywiązywać.
Czytaj więcej
Pampers na iPadzie
W zeszłym tygodniu prowadziłem wykład we wrocławskiej Wyższej Szkole Bankowej. W ramach „Akademii Zarządzania” mówiłem o kreowaniu komunikatów reklamowych dla konsumentów przyszłości. Na sali byli zgromadzeni ludzie w wieku „studenckim”. W pewnym momencie zapytałem „Kto nie ma w domu telewizora?” W odpowiedzi podniosła rękę całkiem spora grupa ludzi. Jak dotrzeć do nich z masowym komunikatem reklamowym? Jeśli jesteś – jak koncern Procter & Gamble – producentem masowych dóbr konsumpcyjnych, telewizja jest dla Ciebie dziś głównym kanałem dotarcia. Co jednak będzie w przyszłości?
Czytaj więcej
Wyciśnij więcej!
Wiesz, że od kilku lat prowadzę szkolenia dla firm i projektantów (recenzje z tych szkoleń możesz przeczytać np. na moim profilu GoldenLine). A w ramach pracy w MIDEA pomagam innym firmom budować wizerunek. Przez cały ten czas dość często słyszałem o problemach, na które trafiają ludzie zajmujący się marketingiem w ich firmach. Szkolenie Wyciśnij więcej zostało stworzone po to, żeby rozwiązać te najczęstsze problemy. O czym jest?
Kiedy wyciskasz sok z pomarańczy, możesz wycisnąć więcej na dwa sposoby. Po pierwsze, możesz ściskać mocniej – jeśli masz dość siły, jest to prosty i skuteczny sposób. Po drugie, możesz dowiedzieć się, gdzie dokładnie należy ścisnąć i wyciskać sok „sprytniej”. Jeśli nie urodziłeś się siłaczem, to jedyny sposób, by napić się świeżego soku…
Tak samo jest ze skutecznością reklamy Twojej firmy.
Możesz zwiększać jej skuteczność „metodą siłową” – wydając po prostu więcej pieniędzy na reklamę zwiększać świadomość Twojej marki. Albo osiągnąć lepsze rezultaty, wydając pieniądze „sprytniej”. Tego właśnie dotyczy szkolenie.
Kto najwięcej skorzysta na szkoleniu?
Pracownicy marketingu, promocji, PR, a także zarządzający firmami. Zakres szkolenia obejmuje zarówno szeroki przegląd strategii reklamowych (przydatny dla ludzi na kierowniczych stanowiskach, zarządzających reklamą i marketingiem w firmie), jak i warsztaty dotyczące konkretnych działań operacyjnych – przydatne bardzo ludziom „na pierwszej linii frontu”, ale także tym, którzy muszą ich nadzorować.
Dowiedz się więcej i zapisz się na wycisnij-wiecej.pl.
Lepszy newsletter
Nowy telefon komórkowy sprawiasz sobie raz na kilka lat, nowy samochód nawet rzadziej. Są tacy, którzy kwiaty kupują tylko w Walentynki i Dzień Kobiet… Jak sprawić, żeby Klient pamiętał o Tobie, kiedy jest gotów do zakupu, a nie wtedy, kiedy Ty jesteś gotów do sprzedaży? Jednym z najlepszych narzędzi do utrzymania kontaktu jest cykliczny newsletter. Jeśli nie wysyłasz go do swoich Klientów (a nie jesteś w branży, w której widzisz swoich Klientów codziennie), marnujesz szanse. Newsletter jest tanim i efektywnym medium. Jeśli jednak wysyłasz już newsletter, można go nieco poprawić. Jak? Czytaj…
Czytaj więcej
Jak ważny jest wizerunek w Twojej branży?
Kiedy idziesz do sklepu po ciepłą kurtkę na zimę, możesz ją przed zakupem wziąć do ręki, obejrzeć z każdej strony, przymierzyć. Na własnej skórze poczujesz, czy kurtka jest ciepła i czy spełnia swoją funkcję. Jeśli przy zakupie kierujesz się tylko racjonalnymi kryteriami, wizerunek marki producenta kurtki nie będzie miał wielkiego znaczenia. No, chyba, że chcesz kurtkę, której będą Ci zazdrościć koledzy i koleżanki (nic w tym złego, z takich powodów również kupujemy wiele rzeczy). Wtedy to, czy jest ciepła zejdzie na dalszy plan, a na początku będzie marka.
Jednak są branże, w których wizerunek to praktycznie wszystko, co dana firma posiada. Adwokat zwykle nie chwali się listą referencyjną swoich Klientów, a branżowe i prawne ograniczenia zabraniają mu nawet się reklamować. Life coach (osobisty mentor) również musi polegać na wrażeniu, jakie zrobi na swoich potencjalnych Klientach – bo kombinacja tego „wrażenia” i jego wiedzy (której przecież nie widać na pierwszy rzut oka) stanowią o jego wartości.
W branży beauty sukces rynkowy jest wypadkową wizerunku i reputacji – wchodzę na Twoją stronę lub oglądam Twoją wizytówkę, a następnie szukam w internecie pozytywnych lub negatywnych opinii o Tobie i Twojej firmie. Najgorsze, na co mogę trafić, to negatywne opinie o Tobie, z których Ty sam (właścicielu firmy) nie zdajesz sobie sprawy.
Wydaje się, że dla właścicieli firm z tych „wizerunkowych” branż powyższe stwierdzenia powinny być oczywistością. Nie są, o czym przekonuję się (ku mojemu przerażeniu czasem) każdego dnia. Prowadzisz firmę? Zastanów się, jakich kryteriów używają Klienci do oceny Ciebie i Twojej firmy. Czy robisz absolutnie wszystko, by w tych kryteriach nie było lepszych od Ciebie?
Lubię inspirować ;) O plagiatowaniu tekstów słów (gorzkich) kilka
Lubię inspirować, często to powtarzam. Jest jednak spora różnica pomiędzy inspiracją – poszerzaniem wiedzy, namawianiem do kreatywnego zmierzenia się z problemem – a bezmyślnym kopiowaniem. To ostatnie szczególnie łatwo namierza się w przypadku kradzieży tekstów – Google przecież indeksuje wszystko i jeśli umieścisz kradzione teksty na witrynie internetowej, prędzej czy później się wyda. Tym bardziej podziwiam naiwność ludzi, którzy jednak to robią. Naiwność lub bezczelność – a to ostatnie trzeba piętnować.
Efektywne foldery i broszury reklamowe
Folder reklamowy lub broszura to świetne materiały reklamowe, jeśli chcemy przekazać Klientowi więcej informacji, niż jesteśmy w stanie pomieścić na ulotce (jeśli chcesz się dowiedzieć, jak zwiększyć efektywność ulotki reklamowej, polecam artykuł „7 sposobów na skuteczniejszą ulotkę reklamową”). Jednak również i tutaj można sprawić, by skuteczność tego medium była jeszcze większa. Jak? Czytaj…
Czytaj więcej
7 sposobów na skuteczniejszą ulotkę reklamową
Pomimo rozwoju tego całego internetu, nadal jest mnóstwo branż, w których tradycyjna ulotka pozostaje najlepszym narzędziem marketingowym. Jest tania w produkcji, można ją zrobić szybko (reagując np. na nagłe wydarzenie na rynku) i celować nią w konkretnych odbiorców. Jak zatem sprawić, żeby ulotka reklamowa nie wylądowała w koszu, tylko naprawdę przyniosła Ci więcej nowych zleceń? Kilka porad poniżej:
Czytaj więcej
7 sposobów na ładniejsze dokumenty w firmie
Prowadzisz firmę i codziennie komunikujesz się na piśmie z Klientami – wysyłając im wyceny, oferty, wezwania do zapłaty czy raporty z postępu prac. Twoje pisma mają robić dobre wrażenie tak samo, jak Twoi pracownicy. Jeśli do tej pory myślałeś, że profesjonalnie zaprojektowane pisma to ciężki orzech do zgryzienia, mam dla Ciebie świetną wiadomość: nie potrzebujesz wcale profesjonalnego projektanta, żeby znacząco poprawić wygląd dokumentów, które wysyłasz na zewnątrz firmy. Te dokumenty składają się głównie z tekstu, prawda? Potrzebujesz zatem kilku podstawowych informacji z zakresu typografii, aby sprawić, że wygenerowane przez Ciebie dokumenty będą lepiej wyglądać. Oto kilka przydatnych rad.
Czytaj więcej




